Subiektywne Recenzje

  • czwartek, 31 stycznia 2008
    • Toto - "The Seventh One" (1988)




      1.Pamela
      2.You Got Me
      3.Anna
      4.Stop Loving You
      5.Mushanga
      6.Stay Away
      7.Staight For The Heart
      8.Only The Children
      9.A Thousand Years
      10.These Chains
      11.Home Of Brave

      Mam ja swoje ulubione płyty Toto! A tak ładnie dziś przebija się słońce przez okna,że odrazu w odtwarzaczu wylądowała płyta "The Seventh One.Nie wiem dlaczego,ale ulubione me dwie płyty Toto,to te nagrane z udziałem Josepha Williamsa.Do tego dochodzi niesamowita gra na perkusji Jeffa Porcaro oraz Lukathera na gitarze i mamy kwintesencję Toto.Rzeczywiście,to może być najlepiej śpiewający gitarzysta, jak to określił Marek Niedzwiecki na swoim blogu.No,ale wróćmy do samej płyty.Po tym albumie już wiemy jaka grupa wyśpiewała najwięcej piosenek o kobietach.Ten album otwiera rzecz o Pameli.Fajna,dynamiczna rzecz,która unosi.Nieodżałowany Jeff Porcaro był diamentem dla tej grupy! A pieśń o Annie,to już piekna ballada w ich stylu.To pop,rock z mieszanką smooth jazzu."Stop Loving You",to bardziej znana piosenka tego albumu.Była nawet sporym przebojem.Znajomy rytm,głos i melodia.Wszystko na swoim miejscu."Mushanga":perła! Znowu zapach dzieciństwa wraca.Tak jak przy "Lea".Gdzieś tam na szpulowym magnetofonie taty jeszcze bym znalazł ten utwór.No a jak gdzieś w połowie wchodzi solo gitary akustycznej,to aż ciary po plecach skaczą. Co tam jeszcze...Uwielbiam "Staright For The Heart" i dusza uleczona."These Chains" i dusza się cieszy...
      Polecam ten udany album nawet jeśli californijski rock jest wam obcy.No i odsyłam również do poprzedniego albumu "Fahrenheit"

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      czwartek, 31 stycznia 2008 11:02
  • poniedziałek, 14 stycznia 2008
    • Suzanne Vega - "Beauty And Crime" (2007)




      1.Zephyr & I
      2.Ludlow Street
      3.New York Is A Woman
      4.Pornographer's Dream
      5.Frank & Ava
      6.Edith Wharton's Figurines
      7.Bound
      8.Unbound
      9.As You Are Now
      10.Angel's Doorway
      11.Anniversary

      No i wylądowaliśmy w Nowym Roku...Jak przystało na mnie ,sporo płyt wydanych w 2007 dociera do mnie teraz,więc dobrze uczyniłem tym razem, by nie robić zestawienia swych albumów roku!
      Sam nie wiem dlaczego tak pózno sięgnąłem po ostatni album Suzanne Vega.?Przecież jeszcze pare lat temu dość mocno zachłysnąłem się jej twórczością...Już wtedy nie była artystką z pierwszych stron gazet.Co więcej,jej albumy przechodziły wręcz niezauważone.Nie inaczej jest obecnie, z tym,że jej album "Beauty And Crime" jest jej najlepszym albumem od lat...
      Słucham tej płyty już pare dni i nie mogę przestać.Niby nic odkrywczego,ale chwyciło mnie!Przecież  każdy artysta czasem wraca z olśniewającymi kompozycjami.I co z tego,że w swoim wypracowanym stylu? Dla takiej artystki jak Suzanne to nie powinien być  zarzut.Tutaj naprawdę wszystko się udało.Jest klimat,są "momenty" i mozna się pokołysać.I to wszystko w niewiele ponad 35 minut.Jest wszystko do czego przyzwyczaiła nas Suzanne Vega na poprzednich albumach.W "Zephyr And I" mam wrażenie jakbym słyszał Sheryl Crow.Podoba mi się! No a singlowy "Ludlow Street" piękny! To najlepsza pieśń płyty.Ma coś magicznego w sobie...A to,że Nowy Jork jest kobietą może nie wprawił mnie w jakies głębokie rozważania,ale utwór piękny.Pięknie kołysze taka niby bossanova "Pornographer's Dream".Kurcze,wszystkie nagrania są godne uwagi."Bound" z "dęciakami" ożywia album.Zresztą "Unbound" również i nie można już zarzucić płycie zbytnią monotonię..."Anniversary",to zadumany koniec udanej płyty.
      Pozytywne zaskoczenie! I tak rozpoczął się mój muzyczny rok...

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 14 stycznia 2008 19:35

Autorzy

Kanał informacyjny