Subiektywne Recenzje

  • czwartek, 31 stycznia 2013
    • Phil Collins - "Hello, I Must Be Going!" (1982)

       

       

      1.I Don't Care Anymore

      2.I Cannot Believe It's True

      3.Like China

      4.Do You Know, Do You Care?

      5.You Can't Hurry Love

      6.It Don't Matter To Me

      7.Thru These Walls

      8.Don't Let Him Steal Your Heart Away

      9.The West Side

      10.Why Can't It Wait 'Till Morning

       

      Obudził mnie jazgot zakłopotanych wróbli z parapetu. Wczoraj myślałem o niebie i do dziś nie urosły mi skrzydła. Czuję jakbym przywdział niewygodną garderobę. Czuję powieki jakby źrenice były odbite przez zużytą kalkę...

      Wczoraj Phil obchodził 62 urodziny. Abstrakcja. Jeszcze wczoraj przecież dostałem od rodziców pierwszą kasetę z piosenkami z "...But Seriously". Ten artysta istnieje w mojej głowie od samego początku mojej świadomości muzycznej i pewnie dlatego mam do Niego niezwykle osobisty stosunek. Unikalna wrażliwość, głos i "walenie" w bębny! Uwielbiam bez wyjątków każdy jego solowy album! Mam jeszcze takie mocne pragnienie, by poczuć wszystkimi zmysłami nowy album Phila. Czy to możliwe Panie "ciałoznawczy?". 

      "I Don't Care Anymore", "Do You Know, Do You Care", "Thru The Walls" , "The West Side". Mocne bicie w bębny, dęciaki i ten głos !!!

      Wszystkiego co dobre, Phil !!!

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      czwartek, 31 stycznia 2013 10:58
  • wtorek, 29 stycznia 2013
    • Joni Mitchell - "Both Sides Now" (2000)

       

       

      1.You're My Thrill

      2.At Last

      3.Comes Love

      4.You've Changed

      5.Answer Me, my Love

      6.A Case Of You

      7.Don't Go To Strangers

      8.Sometimes I'm Happy

      9.Don't Worry 'Bout Me

      10.Stormy Weather

      11.I Wish I Were In Love Again

      12.Both Sides Now

       

      Od pewnego czasu tli mi się w głowie takie małe marzenie, żeby być gospodarzem takiego miejsca z pysznym jedzeniem, zacnym alkoholem i wspaniałą muzyką. Wszystko na wyciągnięcie pracowitych rąk, błyskotliwych umysłów i grubego portfela. Zamykam oczy i widzę w kącie parę zakochanych snującą plany na przyszłość. W oczach ten  błysk i przekonanie, że nic nie jest niemożliwe. W drugim kącie wolno sączący zacnego merlota mężczyzna spogląda na nich i myśli: "co zrobiłem źle w życiu, że siedzę tutaj sam?".  I te dwie kobiety obok, które spoglądając kątem oka na smutnego Pana spierają się o to,  która ma podejść pierwsza i zapytać czy mogą się dosiąść. Nagle wchodzi zmarznięta grupa młodych ludzi i zamawia grzane wino. Siadają przy rozgrzanym kominku i rozmawiają o wszystkich głupotach jakie dziś zrobili. Tajemnicza kobieta przy barze nagle zwierza się, że dawno nie słyszała tej przepięknej płyty Joni Mitchell. Ubiera płaszcz i mówi: "Jeszcze tu wrócę"!

      Marzyć, piękna rzecz!


      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      wtorek, 29 stycznia 2013 10:16
  • środa, 23 stycznia 2013
    • Steve Lukather - "Transition" (2013)

       

       

      1.Judgement Day

      2.Creep Motel

      3.Once Again

      4.Right The Wrong

      5.Transition

      6.Last Man Standing

      7.Do I Stand Alone

      8.Rest Of The World

      9.Smile

       

      Bardzo podoba mi się nowa płyta Steve'a Lukathera. Nie wiem czy to dobrze, ale  tak jest! Jeden z najlepiej śpiewających gitarzystów świata od lat raczy nas tak samo brzmiącymi piosenkami, a jego fani od lat są urzeczeni przy jednoczesnej krytyce dziennikarzy, którzy od samego początku pastwili się nad grupą Toto. Cóż, może to mały paradoks, ale moje ukochane fragmenty twórczości Toto nie śpiewa Lukather...

      Na "Transition" mamy do czynienia chyba z każdym odcieniem stylistyki w jakiej od lat porusza się Steve. Od solidnych, hardrockowych riffów przez elementy powiedzmy smooth-jazzu, skończywszy na klasycznym bluesie. Otwierający "Judgement Day" wydaje się na tyle efektownym otwarciem, że nagle ma się o wiele większą ochotę wysłuchać cały album. "Once Again", to taka niby klasyczna fortepianowa ballada, która posiada ten kulminacyjny punkt zaraz po wybrzmieniu dwóch zwrotek i dwóch refrenów. Trzeba wyczekać do czwartej minuty! W "Right The Wrong" za perkusją zasiadł Chad z Red Hot Chili Peppers. Oj kurcze, gra jak Jeff Porcaro! Może dlatego ma się wrażenie, że to najpiękniejsza pieśń na płycie! Tytułowy "Transition" to w moim odczuciu majstersztyk. Uwielbiam takie pokręcone i rozbudowane granie. Słucham "Do I Stand Alone" i wyobrażam sobie, że za oknem świeci słońce. Słucham "Smile" i wyobrażam sobie jak uśmiechają się fani grupy Toto i Steve'a. Uśmiecham się i ja :)

      Bardzo podoba mi się nowa płyta Steve'a Lukather'a. To dobrze, naprawdę dobrze.


      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      środa, 23 stycznia 2013 10:27

Autorzy

Kanał informacyjny