Subiektywne Recenzje

  • piątek, 20 lutego 2009
    • U2 - "No Line On The Horizon" (2009)




      1.No Line On The Horizon
      2.Magnificent
      3.Moment Of Surrender
      4.Unknown Caller
      5.I'll Go Crazy If I Don't Go Crazy...
      6.Get On Your Boots
      7.Stand Up Comedy
      8.Fez-Being Born
      9.White As Snow
      10.Breathe
      11.Cedars Of Lebanon

      Najbardziej oczekiwana płyta tego roku rozmnożyła się w sieci.Dla niecierpliwych to nie lada wiadomość,choć trzeba się spieszyć,bo już magiczna ręka usuwa z sieci zawieszone pliki z tą płytą.Największa poniekąd grupa świata choć nagrała tyle wyśmienitych rzeczy,nadal musi mierzyć się z własnym dorobkiem.Ponadczasowość i przełom,to słowo które zawsze towarzyszy przy okazji każdej ich płyty.Ja z U2 nie mam problemu.Podoba mi się ich co drugi album.Poprzedni podobał mi się bardzo więc...?
      Do rzeczy jednak.Zacznijmy od samego początku.Od lat grupa U2 ma najgorsze okładki i nic w tej kwestii się nie zmieniło.Singiel "Get On Your Boots" został obsypany lawiną krytyki,choć to nagranie po dłuższej eksploatacji może jednaj kręcić.Zacznę może od wyróżnienia dwóch naprawdę wspaniałych kompozycji,które sprawiły mi wielką przyjemność.Takie obcowanie z U2 mnie niebywale kręci."Magnificent" podobać się będzie każdemu.Niepokojące,porywające,melodyjne,wspaniałe!Jeszcze większe wrażenie zrobił na mnie "Fez-Being Born".Kurcze czuć w tym wielkość i jakąś prawdę,czego nie można powiedzieć o większośći piosenek na tym albumie.Naprawdę dałem się ponieść klimatowi temu nagraniu!Wspaniałe!Reszta niestety bardzo przeciętna i w zasadzie wyróżnić mogę jeszcze ewentualnie "Cedars Of Lebanon",które kołysze i Bono naprawdę świetnie brzmi w nim!W "Breathe" gra jakiś ograny riff.Kurcze czyżby zabrakło pomysłów na piosenki?."Get On Your Boots" na albumie brzmi trochę inaczej i na tle przeciętniaków wypada nieźle.To trzeba przyznać.Może "White As Snow" gdzieś subtelnością chce zarazić?Miło się słucha,ale nic więcej.Tak,to za mało.Nie będę jednak narzekał na tą płytę,bo dwoma nagraniami mnie porwali,trzy nagrania fajnie się słucha,a reszta...
      Zostają koncerty,a te przyciagną miliony fanów.Płytę też kupi sporo ludzi,tyle tylko,że zanosi się na to,że U2 dostaną po głowie od krytyki.Obym sie mylił.Fani i tak będą urzeczeni.Ja polecam "Magnificent" i "Fez-Being Born".Mnie to wystarczy...I co wy na to?


      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      piątek, 20 lutego 2009 21:02
  • niedziela, 08 lutego 2009
    • Marillion - "Happiness Is The Road" (2008)


      Volume 2: "The Hard Shoulder"



      1.Thunder Fly
      2.The Man From Planet Marzipan
      3.Asylum Satelite 1
      4.Older Than Me
      5.Throw Me Out
      6.Half The World
      7.Whatever Is Wrong With You
      8.Espacially True
      9.Real Tears For Sale

      Ciąg dalszy wielkiej podróży z Marillion trwa."Happiness Is the Road",to koncept album podzielony na dwie części i również na dwóch krążkach wydany.Można je traktować osobno,ale sami artyści mówią,że to jedna,skończona całość!I trudno mi nawet wyróżnić którąś bardziej,bo rzeczywiście obie są wyśmienite i wielkie!Nie ulega jednak wątpliwości,że "Hard Shoulder" jest bardziej tajemnicza i taka mistyczna.Choć otwierający "Thunder Fly" kojarzy mi sie z rockiem z lat 70-tych wręcz!Gra aż 6 minut.Ale już "Człowiek z Planety Marcepan" jest w klimacie kosmicznym!Początek trochę w stylu jednego z utworów Bjork.Pobrzmiewa nawet w nim trochę U2 z pewnego utworu z "Zooropy".To takie moje skojarzenia,ale utwór sam w sobie cudowny!I tym razem gra aż 8 minut.Spokojnie,najdłużej zagra następny,bo prawie 10 minut.To dla tych którzy uwielbiają takie rozbudowane dzieła."Asylum Satelite 1" jest niesamowity!Znowu pobrzmiewa klimat nagrań z lat 70-tych.Pisać o każdym z utworów?Kurcze "Older Than Me" mógłby grać dzieciom do kołyski!Magia!"Whatever Is Wrong With You":mocna perkusja,nieskomplikowany,chwytliwy refren,przebój."Real Tears For Sale" zamyka album w bardzo dobrym,rockowym stylu.A kiedy uspakaja się w połowie czwartej minuty,ciarki wędrują...
      Od jutra Marillion rozpoczyna mini trasę po naszym kraju.Biletów już nie ma.Mają wiernych fanów w Polsce!Bo my znamy się na muzyce!!!
      Ten album powinien zostać dołączony do mojego podsumowania 2008 roku.Ale czasu nie oszukam i z pewnością nie zapomnę o nim w podsumowaniu 2009 roku.A co,to przecież subiektywny blog...Pozdrawiam i fanom życzę niesamowitych przeżyć!!!

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      niedziela, 08 lutego 2009 12:31
  • wtorek, 03 lutego 2009
    • Marillion - "Happiness Is The Road" (2008)


      Volume 1:"Essence"



      1.Dream Street
      2.This Train Is My Life
      3.Essence
      4.Wrapped Up In Time
      5.Liquidity
      6.Nothing Feel The Hole
      7.Woke Up
      8.Trap The Spark
      9.A State Of Mind
      10.Happiness Is The Road
      11.Half Empty Jam

      I stało się.Marillion zawładnął mną dogłębnie!Z takiej lub innej przyczyny dopiero teraz sięgam po ten album i w zasadzie teza,że lepiej późno niż wcale, dobrze się sprawdza przy okazji tego albumu.15 album w dyskografii Marillion w 30 rocznicę jego istnienia.Jak mogłem to przegapić...?
      O albumie słyszałem wiele niedobrego,a rekomendowana pieśń "This Train Is My Life" przez Irka z radia Rzeszów trafiła dopiero teraz w moje serce!Może musiało minąć trochę czasu?Tak będę się usprawiedliwiał:)
      Podwójne dzieło.Tak,dzieło!Wielkie dzieło!Dzieło dla tych,którzy są wrażliwi na przestrzenne,zadumane dźwięki pięknie zaśpiewane przez Hogharta (zabraniam komentować,że Marillion bez Fisha to już nie to:).
      Wnikliwie zasłuchuję sie w pierwszą część tego koncept albumu i dlatego o "The Hard Shoulder" napiszę wkrótce.Wszystko na tym albumie łączy się w jeden niesamowity klimat.Nawet jak zagra nieco mocniej jak w "Nothing Fills The Hole".Choć ten utwór sam w sobie jest tak rozbudowany.Ale już "Woke Up" nie ma miejsca na kompromisy.Gra rockowo.Niesamowity niepokój kipi z tytułowej,pięknej "Essence"!Magia!Dla niecierpliwych już zalecam dłuższe wsłuchanie się w ten album!Gdybym miał wskazać miejsca miażdżące duszę padło by na "Trap The Spark","State Of Mind"-to chyba mój ulubiony fragment płyty.Oczywiśćie wspomniany już "This Train Is My Life" pięknie i wzruszająco wybrzmiewa!I wciąga bezpowrotnie!Końcówka płyty zresztą to już sama magia!
      Kto jeszcze nie zapoznał się z tym albumem niech szybko to zrobi!Ja natomiast sięgam po jego drugą odsłonę i lada dzień podziele się swymi odczuciami.Do miłego...:)

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      wtorek, 03 lutego 2009 19:16

Autorzy

Kanał informacyjny