Subiektywne Recenzje

  • poniedziałek, 27 lutego 2012
    • The Cranberries - "Roses" (2012)

       

       

      1.Conduct

      2.Tomorrow

      3.Fire & Soul

      4.Raining In My Heart

      5.Losing My Mind

      6.Schizophrenic Playboy

      7.Waiting In Walthamstow

      8.Show Me

      9.Astral Projection

      10.So Good

      11.Roses

       

      Ile lat minęło od ich ostatniego krążka?Możliwe,że koło dziesięciu.W tym czasie muzycy zajęli się życiem prywatnym a sama Dolores wydała dwie solowe płyty,które w zasadzie przeszły niezauważone.Nie ukrywam,że wyczekiwałem tego albumu z niecierpliwością.Wszak The Cranberries wydawało swe najsłynniejsze płyty w czasie, kiedy muzyka stawała się dla mnie czymś więcej niż tylko nutami zgrabnie poukładanymi.Mogę szczerze i bez skrępowania napisać,że bardzo podoba się "Roses"!Nieskomplikowane kompozycje z nieskomplikowanymi melodiami,ale jakże miło mi się robi jak słucham tych piosenek.Płyta zbudowana jest na gitarach akustycznych i w sumie nie ma mowy o jakiś piosenkach w stylu "Zombie".Mocniej wydaje się być kiedy wybrzmiewa "Schizophrenic Playboy",ale gwarantuję że pierwsze cztery nagrania (nawet pięć) są delikatne jak powiew wiosennego wiatru.Z tych pierwszych wspaniale kołysze "Tomorrow" i "Raining In My Heart".Oba mają w sobie moc która sprawia,że chce się ich jeszcze raz posłuchać! Gdzieniegdzie gra jakby wiolonczela i harmonia,ale możliwe że tylko ja słyszę te instrumenty (haha)."Astral Projection" i mam niespodziewane dreszcze.Drży melodia,Dolores przejmująco śpiewa,a potem wszystko ożywa!"Roses" na zakończenie może wzruszyć...

      Album "Roses" to udana płyta,która sprawi mnóstwo przyjemności fanom!Jeśli gdzieś spotkacie nieprzychylne zdania na temat tej płyty,radzę sprawdzić samemu jakie piosenki niesie nowy album The Cranberries!

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 27 lutego 2012 11:12
  • sobota, 25 lutego 2012
    • School Of Seven Bells - "Ghostory" (2012)

       

       

      1.The Night

      2.Love Play

      3.Lafaye

      4.Low Times

      5.Reappear

      6.Show Me Love

      7.Scavenger

      8.White Wind

      9.When You Sing

       

      School Of Seven Bells wraca z nowym albumem.Co prawda wraca już jako duet,ale nazwisko Deheza pozostało w osobie jednej z sióstr- Alejandry.Duet uzupełnia Benjamin Curtis.

      Jestem niezwykle urzeczony albumem "Ghostory".Może dlatego,że ta muzyka skłania do mocnego przebudzenia z zimowego snu.Wiosna przecież bliżej niż dalej!Tak się również dziwnie składa,że pierwsze albumy, które do mnie trafiają to muzyka z gatunku electro pop,dream pop czy po prostu łagodniejszej odmiany indie.Wyraziste beaty,zadumane dźwięki,niezmierzone przestrzenie oraz po prostu piękne melodie.Czasem zdarzy się mocniejsza gitara,czasem mniej.Do tego wspaniale wkomponowany głos Alejandry sprawia,że odczuwam niesamowitą aurę pulsującego życiem otoczenia!Od pierwszego przesłuchania nie mogę uwolnić się od "Scavenger".Trochę taki retro,ale jest wspaniale zbudowany z takiego a'la beatu z lat 80-tych.To z pewnością moja przewodnia melodia na marzec!W zasadzie ciężko wyróżnić jeszcze którykolwiek z utworów,bo to bardzo równa,wyważona i wyśmienicie ułożona płyta.

      Nie ma co się dziwić,że ostatnio jeden z poczytnych światowych serwisów muzycznych wskazał na Kasię Stankiewicz jako artystkę,która ma sporę szanse na zrobienie kariery poza granicami Polandii.Jej ostatnie dwa krążki właśnie wplątane są w takie brzmienia jak School of Seven Bells.To taka poboczna dygresja w oczekiwaniu na nowy album Kasi!!!

      Nie odpłyńcie za daleko z wodą z topniejącego nadmiernie śniegu.Włączcie i sprawdźcie nowy album School Of Seven Bells - "Ghostory".

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      sobota, 25 lutego 2012 10:36
  • czwartek, 23 lutego 2012
    • Depeche Mode - "Ultra" (1998)

       

       

      1.Barrel Of A Gun

      2.The Love Thieves

      3.Home

      4.It's No Good

      5.Uselink

      6.Useless

      7.Sister Of Night

      8.Jazz Thieves

      9.Freestate

      10.The Bottom Line

      11.Insight

       

      Wystarczyło tylko by Martin Gore wspomniał,że Depeche Mode wejdą do studia w tym roku,a ja już instynktownie sięgam po ich płyty!W końcu jest na co czekać w tym roku!Może wyrobią się przed końcem 2012...?

      Depeche Mode mam w krwiobiegu od dzieciństwa.Starsza siostra katowała "Violator",a ja miałem swój Roxette.Nie rozumiałem wtedy tej fascynacji nad Depeche Mode.W ciągu kolejnych trzech lat wszystko obróciło się o 180 stopni.Na kasety z Roxette nagrywałem piosenki R.E.M.,a Depeche Mode pojawiło z "Songs Of Faith And Devotion".Od tego momentu stałem się ich cichym fanem!Był 1993 rok...Miałem sporo czasu by poznać całą dyskografię,bo następna płyta "Ultra" wyszła aż po pięcioletniej przerwie.Dziś szczerze mogę przyznać,że "Ultra" to pierwszy album DM słuchany z pełną świadomością muzyczną!Może też dlatego mam taki sentyment do piosenek z tego albumu.Kiedy po raz pierwszy usłyszałem "It's No Good" uświadomiłem sobie jak bardzo uwielbiam "Violator"Do dziś ten song wywołuje u mnie dreszcze!Istotna na tym albumie jest gitara na której gra Martin.Takie "Barrel Of A Gun" to już po prostu rock."Useless" również ma ciętą,rockową zagrywkę.Nieskomplikowana solówka w końcówce "Home" również robi dobre wrażenie.Delikatne "Sister Of Night" czy "Freestate" z porywającym refrenem,to również wyróżniające się numery.Zapomniałbym o "The Love Thieves".Ach te uderzenia perkusyjne tutaj są tak romantyczne...

      Oczekiwanie na nowy album uznaję za rozpoczęte!!!


      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      czwartek, 23 lutego 2012 10:46

Autorzy

Kanał informacyjny