Subiektywne Recenzje

  • piątek, 21 listopada 2008
    • Snow Patrol - "A Hundred Million Suns" (2008)




      1.If There's a Rocket Tie Me To It
      2.Crack The Shutters
      3.Take Back The City
      4.Lifeboats
      5.The Golden Floor
      6.Please Just Take These Photos From My Hand
      7.Set Down Your Glass
      8.The Planets Bend Between Us
      9.Engines
      10.Disaster Button
      11.The Lightning Strike

      I jak tu wybrać album roku jak każdy (no prawie każdy) nagrywa wyśmienite płyty?Założę się,że ta płyta będzie wysoko w wielu zestawieniach.Podejrzewam,że u mnie spokojnie zmieści się w 10-tce.Snow Patrol są w świetnej formie od wielu lat.Poprzedni album podobał mi się wyjątkowo,stąd też Chasing Cars" był moim singlem roku 2006!Dlatego też na nowym albumie poszukiwałem czegoś na miarę wspomnianej perły.Jednocześnie dodać trzeba,że to bardzo melodyjna,przebojowa płyta.Słucha się jej naprawdę wyśmienicie.Nic szczególnego też nie zmienia się w ich brzmieniu.Czasem gitara mocniej zagra,czasem dźwięki są bardziej przestrzenne i niemal w każdym przypadku głos Gary'ego brzmi świetnie.Kto zakochał się w jego barwie raz pewnie zostanie mu tak do końca życia!Na pewno jego głos brzmi niesamowicie w tych niesamowitych,poruszających nastrojowych pieśniach."Set Down Your Glass" piękne,co?.Wróćmy jednak do początku płyty.Otwierający "If There's A Rocket..." powalił mnie na same otwarcie.To samo czułem przy następnym "Crack The Shutters".A kiedy usłyszałem "The Planets Bend Between Us" pomyślałem sobie,piękne melodie nadal są do odkrycia,tylko trzeba mieć potencjał właśnie taki jak Snow Patrol!Kurcze w każdym utworze można się zasłuchać!No a zamykający,rozbudowany "The Lightning Strike" chyba każdego zaskoczy.Naprawdę dobry!
      Album produkował znany nam dobrze Jacknife Lee!Czyżby wyprodukował dwie płyty,które będą w czołówce mojego podsumowania 2008 roku?Zobaczymy.Póki co album "A Hundred Million Suns" podoba mi się bardzo,a słucham go od niedawna...

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      piątek, 21 listopada 2008 16:57
  • środa, 19 listopada 2008
    • Paula Cole - "This Fire" (1996)




      1.Tiger
      2.Where Have All The Cowboys Gone
      3.Throwing Stones
      4.Carmen
      5.Missisippi
      6.Nietzsche's Eyes
      7.Road To Dead
      8.Me
      9.Feelin' Love
      10.Hush,Hush,Hush
      11.I Don't Want To Wait

      I oto jeden z tych albumów,które kojarzą mi się z latami 90-tymi i moim dorastaniem z uchem przy radiu i okiem przy Mtv!Paradoksalnie jednak artystka o imieniu Paula nie stała się bohaterką mojego życia.Może dlatego,że jej kariera ugrzęzła w miejscu i raczej nie drgnie z niego.Płyta "This Fire" nie dotarła na szczyt Bilboardu,ale nakład przekroczył 2 mln.sprzedanych egzemplarzy.Wszystko za sprawą nośnych przebojów jak:"Where Have All The Cowboys Gone"(to ten utwór najmocniej siedzi mi w głowie),"I Don't Want To Wait"(temat z serialu Dawson's Creek) oraz "Feelin' Love" (ze ścieżki dzwiękowej do City Of Angels).Ale to nie wszytkie dobra tej płyty."This Fire" właściwie w całości jest wyśmienitym albumem.Od samego brawurowego początku w "Tiger",przez iście rockowy "Throwing Stones", lekko, kołyszącą "Carmen",poruszającą"Neatzsche Eyes", kończąc na fenomenalnym duecie z Gabrielem w "Hush,Hush,Hush".Cudo!!!Pierwsze skojarzenia padają na klimat albumów Tori Amos.Komplement jak najbardziej!Cały album sprawia wrażenie takiego rockowego,z pazurem!I nawet piękne,delikatne "Me" nie zaciera tegoż wrażenia.Taki to album,przebojowy miejscami,a miejscami dla zzaawansowanych i zaangażowanych słuchaczy.I pewnie poniekąd dlatego kariera Paulu Cole poszła w tę stronę gdzie nie liczy się nakład,światła reflektorów i splendor.Dziś artystka ma 40 lat,a jej ostatni album "Courage" z ubiegłego roku przeszedł bez echa.Nadal uważam,że jest postacią godną uwagi.Ale nie wszystkich.I może dobrze...

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      środa, 19 listopada 2008 19:45
  • niedziela, 16 listopada 2008
    • Travis - "Ode To J.Smith" (2008)




      1.Chinese Blues
      2.J.Smith
      3.Something Anything
      4.Long Way Down
      5.Broken Mirror
      6.Last Words
      7.Guite Free
      8.Get Up
      9.Friends
      10.Song To Self
      11.Before You Were Young

      Najsympatyczniejszy zespół świata wydał nowy album,ale kogo to proszę Pana jeszcze obchodzi?Oj powinno obchodzić,bo Travis nagrał sensacyjną płytę.Ale o tym za chwilę,bo najpierw parę myśli reminiscencyjnych.Rok temu powrócili albumem "The Boy With No Name",który przeszedł właściwie bez echa.Natomiast przebój "Closer" stał się moim singlem roku 2007.Wydawało się,że nieprędko wydadzą nowy album.A tu proszę,mamy nowy w rok po poprzednim.Travis bez kompleksów sięgnął po gitary i zaczął mocniej uderzać w struny.Jest szybko,mocno i krótko.Pierwsze skojarzenia padają na album R.E.M.-"Accelerate".Mocniej w tym fakcie utwierdza mnie udział tych dwóch kapel w niedawnym festiwalu w Limie (Peru).Album trwa nieco ponad 35 minut i dzieje się w nim naprawdę wiele dobrego!"Chinese Blues" otwiera fortepian w niepokojącym charakterze i zagrywką gitar w stylu The Verve.Kto by pomyślał,że zagrają w taki rockowy sposób.Fantastycznie!Kolejny utwór również gra w pewnym momencie dość psychodelicznie.Trochę w stylu Radiohead.Porównań nie da się uniknąć,ale to nie są zarzuty,lecz komplementy dla tych wymienionych.W "J.Smith" pojawia się znikąd trochę drażniący chór,ale to bardzo fajna w sumie pieśń!"Something Anything" przebojowo wchodzi w refren!Nadal jest rockowo i szczerze!Czuć bijącą prawdę z tych nagrań o czym do końca nie można powiedzieć o poprzednim albumie.Może i niektórzy będą lekko zakłopotani,ale o takie zaskoczenie chyba chodzi."Broken Mirror" zaczyna się niemal identycznie jak "Bad Day" R.E.M.Chodzi mi o ten dzwięk na samym poczatku,bo potem jest już średnio-marazmowy,hipnotyczny rytm.To ballada a'la Travis w roku 2008!Podoba mi się!"Last Words" w stylu z dawnych albumów.Pogrywa tam sprawnie banjo."Guite Free" jest dość przebojowy.Jedna z moich ulubionych po pierwszym przesłuchaniu.To moment albumu gdzie na plan pierwszy wysuwa się gitara akustyczna.Ale to są kompozycje w stylu Blur z "Think Thank" i Radiohead trochę.Tak mi się jakoś skojarzyło.To nadal komplementy!"Friends" zadumany i bardzo ładny."Song To Self" również odrazu spodoba się.Trochę jak Coldplay.Ale oni mogą tak grać,bo to Ci dródzy czerpią garściami z Travis.Zamykający "Before You Were Young" trąci trochę banałem na samym poczatku,ale potem rodzi sie z tego fajna pieśń!Może nawet najlepsza na płycie?Sam nie wiem...
      Udany to album!Cieszę się z tego jak dziecko!Chyba zbytnio za dobrze się nie sprzedaje,ale mi to nie przeszkadza,bo kolejna płyta tego roku zaskoczyła mnie na +.I podoba mi się coraz bardziej!Pierwsza piątka płyt 2008 roku u mnie murowana!Brawo!!!

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      niedziela, 16 listopada 2008 12:31

Autorzy

Kanał informacyjny