Subiektywne Recenzje

  • wtorek, 22 listopada 2011
    • U2 - "Achtung Baby" (1991)




      1.Zoo Station
      2.Even Better Than The Real Thing
      3.One
      4.Until The End Of The World
      5.Who's Gonna Ride Your Wild Horses
      6.So Cruel
      7.The Fly
      8.Mysterious Ways
      9.Tryin' To Throw Your Arms Around The World
      10.Ultra Violet (Light My way)
      11.Acrobat
      12.Love Is Blindness

      Kiedy wracam do takich płyt jak ta odczuwam jakąś nieopisaną bezradność w stosunku do coraz szybciej upływającego czasu.Ten klasyczny album U2 ukazał się 20 lat temu,a kiedy go teraz włączam odnoszę wrażenie jakby dopiero wczoraj miał premierę.To też chyba siła właśnie takich wielkich dzieł,które pozostają w naszym sercu do końca życia.Nie jest tajemnicą,że posiadam w domu jedynie dwie płyty U2.Nie jest też tajemnicą,że U2 to nie są moi bohaterowie drogi.No i w końcu nie jest tajemnicą,że "Achtung Baby",to moja ulubiona płyta U2 i uważam,że nigdy potem nie wydali tak równej,wspaniałej płyty.Pamiętam swój pierwszy egzemplarz tego albumu.Kaseta magnetofonowa, oczywiście piracka.W dodatku żeby pomieściły się wszystkie utwory,jakiś mądry człowiek powyciszał wszystkie piosenki na kilkadziesiąt sekund przed ich końcem.Takie to złodziejskie czasy były,ale z drugiej strony wcale przecież nie żyjemy w lepszych czasach.Single kojarzą mi się nieodłącznie z radiową listą Programu 3 i do dziś uwielbiam "Who's Gonna Ride Your Wild Horses","Mysterious Ways" czy przewspaniały "Acrobat",który po dziś dzień jest moim ulubionym kawałkiem U2.No i oczywiście nie może zabraknąć kilka słów o "One",który stał się dla wielu ludzi hymnem pokolenia! 
      Pamiętam,że bardzo podobały mi się fragmenty następnej płyty "Zooropa",ale to nie wystarczyło by z dreszczem na karku sięgać po kolejne albumy.
      W tym kończącym się roku 2011 obficie nas obdarowało płytami jubileuszowymi.1991 rok był nadzwyczaj wyjątkowym rokiem i nie będę wymieniał tytuły płyt i ich wykonawców,bo każdy wie o jakich wspaniałych płytach mówię wspominając ów rok.

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      wtorek, 22 listopada 2011 12:36
  • sobota, 19 listopada 2011
    • Coldplay - "Mylo Xyloto" (2011)




      1.Mylo Xyloto
      2.Hurts Like Heaven
      3.Paradise
      4.Charlie Brown
      5.Us Against The World
      6.M.M.I.X
      7.Every Teardrop Is Watefall
      8.Major Minus
      9.U.F.O.
      10.Princess Of China
      11.Up In Flames
      12.A Hopefull Transmission
      13.Don't Let It Break Your Heart
      14.Up With The Birds

      Jestem winny sam sobie ten wpis żeby mieć czyste,muzyczne sumienie.W zasadzie nie piszę o płytach których nie lubię,a jeśli to robię,to tylko w takich sytuacjach jak ta właśnie.Uwielbiam Coldplay za poprzednie cztery płyty.Na piątym krążku stworzyli tytuł,dorobili historię,a ja nie potrafię uwierzyć w ten fikcyjny świat.Nie potrafię wysłuchać tej płyty od początku do końca,choć sam początek w postaci tytułowego drobiazgu to dobry wstęp.Niestety wszystko potem gdzieś rozmywa się w dźwiękach,których nie rozumiem i nie akceptuję."Major Minus" również został trochę przyduszony w studio i jedyne co cieszy to fakt,że na koncertach brzmi rewelacyjnie.
      Muzyka ma sprawiać radość,być powodem do tego by brnąć w tym życiu dalej z lekką duszą na ramieniu.Jeśli ta płyta komuś to ułatwia,to ja nie mam nic do tego:)

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      sobota, 19 listopada 2011 13:09
  • piątek, 18 listopada 2011
    • Florence And The Machine - "Ceremonials" (2011)




      1.Only If For A Night
      2.Shake It Out
      3.What The Water Gave Me
      4.Never Let Me Go
      5.Breaking Down
      6.Love To Lover
      7.No Light,No Light
      8.Seven Devils
      9.Heartlines
      10.Spectrum
      11.All This And Heaven Too
      12.Leave My Body

      Zaległość,która zasługuje na nadrobienie.Drugi album Florence And The Machine to po prostu kontynuacja "Lungs" choć czasem odnoszę wrażenie,że ze słabszymi piosenkami.Nie zmienia to faktu,że każda wyśpiewana nuta przez Florence sprawia dużą radość.Wersja deluxe zawiera dodatkowe nagrania i akustyczne wersje kilku utworów,więc serce fanów raduje się z podwójną siłą.Mam taką dziwną przypadłość,że odbieram tę płytę o wiele lepiej kiedy słucham ją przez słuchawki.Sam nie potrafię tego wytłumaczyć racjonalnie,ale po prostu wolę obcować z głosem Florence intymniej niż z innymi głosami.Pierwsze cztery utwory są bardzo dobre!"Breaking Down" kojarzy mi się z zespołem Camera Obscura.Uwielbiam "Heartlines" oraz "Spectrum".Ten drugi to chyba mój ulubiony.Jest w nim taki porywający niby riff,który wywołuje u mnie dreszcze!Cenne jest to,że Florence pozostawia mnóstwo przestrzeni na to by analizować i wgłębiać się w znaczenie każdego utworu.Swietny początek płyty,środek słabszy,ale końcówka znowu dobra..Takie mam odczucia...
      Może zabrakło jakiejś porywającej nuty,wbijającego się w serce refrenu,ale to nie powód by nie sięgać po ten udany krążek.

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      piątek, 18 listopada 2011 11:31

Autorzy

Kanał informacyjny