Subiektywne Recenzje

  • sobota, 04 kwietnia 2009
    • Depeche Mode - "Sounds Of The Universe" (2009)



      1.In Chains
      2.Hole To Feed
      3.Wrong
      4.Fragile Tension
      5.Little Soul
      6.In Sympathy
      7.Peace
      8.Come Back
      9.Spacewalker
      10.Perfect
      11.Miles Away- The Truth Is
      12.Jezebel
      13.Corrupt

      20 kwietnia oficjalnie ukazuje się ich nowy album."Tak proszę Pana,my to wiemy od dawna"-powiedziałby każdy fan Depeche Mode.Bardziej niecierpliwi już słuchają tego albumu.Może i dobrze,bo żeby do niego dotrzeć trzeba przebrnąć przez niego wielokrotnie.Choć fani przyswoją ten materiał pewnie za pierwszym razem.Nigdy nie byłem ich prawdziwym fanem,bo być fanem DM,to pewne zobowiązania nie tylko muzyczne.No i trzeba trochę przeżyć życia z nimi żeby czuć całą tą depeszowską magię.Moja przygoda z DM zaczęła się przy okazji "Violator".Wszyscy starsi znajomi siostry słuchali albo The Cure albo DM.Album "101" był wtedy chyba jeszcze bardziej rozchwytywaną płytą niż wspomniany "Violator".Ja natomiast zachłysnąłem się ich twórczością w 3 lata póżniej.I do dziś uwielbiam ich na swój sposób.
      Poprzedni "Playing The Angel" nie zachwycił mnie.Wracam do niego najrzadziej ze wszystkich ich albumów.Przy pierwszym zetknięciu z "Sound Of The Universe" pomyślałem,że jest jeszcze gorzej.Sam singiel "Wrong" przecież nie budzi takich emocji jak inne pierwsze single.Dać szansę,to kolejna myśl przy kolejnym przesłuchaniu "Sounds Of The Universe".Dużo elektronicznych udziwnień,trzasków i beatów.Mniej niż zwykle gitar czy perkusji.Może dlatego kiedy w "Fragile Tension" pojawia się gitarowy smaczek pojawiły się dreszcze na plecach?.To fantastyczny kawałek!Rozumiem jednocześnie pomysł na tą płytę,bo wszystko jest tak poukładane,że rzeczywiście czuć jakby obcowało się z tą muzyką w innym wymiarze."Peace",to kosmiczny kawałek zdecydowanie.To płyta zobowiązująca do wychwycenia drobiazgów.Nie ma tu przejrzystych melodii.Choć "In Sympathy",to kolejna piękna rzecz,która przynosi skojarzenia z melodyką z płyt "Exciter" czy "Ultra"."Jezebel" trochę w stylu "Black Celebration"?...
      Nagraniu "Perfect" należy się osobny akapit.Najlepsza kompzycja na płycie.O takim Depeche Mode sobie marzyłem.Słuchać bez końca...
      Poza tym przebojów tu nie ma.Liczy się cały album.Liczą się szczegóły i treść.Trzeba się zaangażować słuchając tej płyty.Ale przecież takie albumy uwielbiamy,prawda?


      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      sobota, 04 kwietnia 2009 10:30

Autorzy

Kanał informacyjny