Subiektywne Recenzje

  • czwartek, 26 kwietnia 2012
    • Myslovitz - "Korova Milky Bar" (2002)

       

       

      1.Sprzedawcy Marzeń

      2.Acidland

      3.Bar Mleczny Korova

      4.Wieża Melancholii

      5.Za Zamkniętymi Oczami

      6.Kilka Błędów Popełnianych Przez                                  Dobrych Rodziców

      7.Siódmy Koktajl

      8.Nigdy Nie Znajdziesz Sobie Przyjaciół                            Jeśli Nie Będziesz Taki Jak Wszyscy

      9.W 10 Sekund Przez Całe Życie

      10.Chciałbym Umrzeć Z Miłości

      11.Szklany Człowiek

      ..... Pocztówka Z Lotniska

       

      Powspominamy? Wspomnienie jednak nie tak odległe...  Dziesięć lat temu ukazała się płyta z najbardziej poruszającymi momentami w historii polskiego rocka! Przesada? W moim odczuciu nie, bo takich momentów odnajduję tutaj aż cztery. Artystyczny szczyt Myslovitz. Pewnie nie tylko artystyczny, bo te piosenki oczarowały wtedy mnóstwo ludzi. Rojek śpiewał  nie tylko o mnie, ale o wielu z nas. Ich siłą jest to, że dotknięte pierwiastkiem ponadczasowości z pewnością łączą i będą łączyć pokolenia. Może niektóre piosenki ocierają się o banał, ale czy nasze życie czasem takie nie jest? Znowu nie muszę odpowiadać na zadane przez siebie pytanie...

      "Szklany Człowiek", "Wieża Melancholii", "Chciałbym Umrzeć Z Miłości", "Bar Mleczny Korova". Tną jak nóż i sypią solą na głęboką ranę. Okazuje się, że czuję to do dziś...                                                                                        

      Muszę jeszcze zapewnić, że cała reszta piosenek to nie są wypełniacze. Miejscami mamy solidne, wspaniałe gitarowe granie zabarwione wszystkim tym co wtedy było dobre w brytyjskiej muzyce rockowej spod znaku Placebo, Blur czy nawet Radiohead. Zainspirowani tym ostatnim wymienionym bandem,  Myslovitz nagrali mnóstwo improwizowanego materiału i tak powstał album "Skalary, Mieczyki, Neonki", ale to już inna historia...

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      czwartek, 26 kwietnia 2012 09:47
  • wtorek, 24 kwietnia 2012
    • Myslovitz - "Miłość w Czasach Popkultury" (1999)

       

       

      1.Chłopcy

      2.Nienawiść

      3.Długość Dźwięku Samotności

      4.Dla Ciebie

      5.Peggy Sue Nie Wyszła Za Mąż

      6.Gdzieś

      7.Kraków

      8.Miłość w Czasach Popkultury

      9.Noc

      10.Alexander

      11.My

      12.Zamiana

       

      Powspominamy? Wspomnienie w zasadzie nie tak odległe. Jeszcze przez moment nie jestem stary... 13 lat temu nieśmiały ja, nieśmiało wchodziłem w dorosłe życie. Przebojem była  piosenka  "Długość Dźwięku Samotności", a ja doskonale znałem długość tego dźwięku. Pierwsza praca, pierwsze sukcesy, pierwsze porażki. Pierwsze zrzucenie skóry, pierwsze prawdziwe przyjaźnie. Pierwsze wysokie loty, pierwsze dotknięcia dna. Rzeczywistość koloru hodowlanego łososia. Nieprzewidywalność więzionego od urodzenia lwa...

      Nie będzie nic z przesady jeśli napiszę, że to jeden z najważniejszych albumów rockowych nie tylko lat 90-tych, ale wszech-czasów. Nie będzie nic z przesady jeśli napiszę, że to jeden z  najważniejszych polskich albumów w moim życiu. Jednocześnie do dziś nie potrafię zrozumieć jak można było te wspaniałe piosenki okrasić tak beznadziejną okładką i grafiką? Niewątpliwie po latach ma to jakiś urok z wątkiem sentymentalnym. 

      Powspominamy? Starość nie tak odległa. Nie dzwoń do mnie kiedy będę stary...

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 kwietnia 2012 10:41
  • niedziela, 22 kwietnia 2012
    • Stanowisko w sprawie...

       

      Długi czas nie sięgałem po płyty Myslovitz. Paradoks, ale z zespołu musiał odejść Artur Rojek żeby ponownie zanurzyć się w ich muzykę.Jednocześnie uzmysłowiłem sobie w jednej chwili, że "Miłość w Czasach Popkultury" oraz "Korova Milky Bar" niosą ze sobą mnóstwo wspomnień z okresu kiedy to wchodziłem w dorosłość. Te piosenki, ten głos były w tamtym czasie bardzo ważną częścią mojego muzycznego świata. Pewnie dlatego nie potrafię zrozumieć decyzji pozostałych muzyków o kontynuowaniu działalności Myslovitz z nowym wokalistą. Nie wiem czy to odwaga czy głupota, bo większość fanów i nie fanów kojarzy ten zespół z Rojkiem. Cóż, dla mnie Myslovitz przestał istnieć 20 kwietnia. Zresztą to że niedobrze się dzieje w szeregach grupy wiedzieliśmy nie od dziś. Długie oczekiwanie na ostatni krążek było bardzo wymowne. W dodatku fala krytyki "Nieważne Jak Wysoko Jesteśmy" podejrzewam była na tyle dotkliwa dla muzyków, że mocno zastanawiali na temat przyszłości grupy. Wybrali przyszłość w zgodzie z własnymi sumieniami i mieli pełne do tego prawo. Natomiast sumienia wielu fanów są pewnie w zupełnie innych stanach emocjonalnych...

      W najbliższym tygodniu wspomnę o dwóch, może trzech płytach Myslovitz... 

       



      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      niedziela, 22 kwietnia 2012 11:11

Autorzy

Kanał informacyjny