Subiektywne Recenzje

  • czwartek, 25 kwietnia 2013
    • Ray Wilson - "Chasing Rainbows" (2013)

       

       

      1.Take It Slow

      2.Easier That Way

      3.Follow The Lie

      4.Shouting In My Sleep

      5.Wait For Better Days

      6.She Don't Feel So Loved

      7.Rhianne

      8.She's a Queen

      9.Whatever Happened

      10.I See It All

      11.The Life Of Someone

      12.No Dreams Are Made Of This

       

      Łzy z odwiecznym prawem pierwszeństwa nieoczekiwanie zderzyły się na policzkach z uśmiechem. Mleko wykipiało. Niezrozumiała treść z niepojętym morałem. Przez zmrużone oczy zakreśliłem palcem chmurę na tym monotonnie błękitnym niebie. Wybrałem trzy odcienie tęczy i zasnąłem.

      Nowy album Raya Wilsona wielce mi się podoba. Od jakiegoś czasu polskie powietrze bardzo mu służy. To słychać również w tych piosenkach. Cenię Ray'a za konsekwencję, pewną prawdę i umiejętność tworzenia pięknych melodii. Kiedy po raz pierwszy usłyszałem refren "Rhianne" pomyślałem, że przecież taka piosenka musi już istnieć. Piękny aranż niczym powiew orzeźwiającego wiatru, choć każda pieśń z tego albumu brzmi w takim dość old-schoolowym tonie. To zaleta, bo takiej muzyki jakby obecnie mniej na tym świecie. I jeszcze ten fantastyczny głos, który czaruje nas od czasu przeboju "Inside" zespołu Stilskin. "Take It Slow" zaspokaja mnie tym nagłym saksofonem. "Follow The Lie" już po pierwszych wersach daje znać, że to ważna piosenka tego albumu. Jedna z moich ulubionych. I znowu ten zadziornych saksofon w finale! "Shouting In My Sleep" i ponownie prosty, chwytliwy refren, ale w tym pozytywnym znaczeniu. Początek "Wait For Better Days" kojarzy mi się z Coldplay, ale to też nie zarzut, bo to naprawdę świetna rzecz! I ponownie ten intrygujący saksofon ...

      Świetnie słucha się tej płyty. O każdej porze dnia. O każdej porze zachmurzenia. O każdej porze przejaśnienia!

       


      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      czwartek, 25 kwietnia 2013 11:46
  • piątek, 19 kwietnia 2013
    • Camera Obscura - "Underachievers Please Try Hard" (2003)

       

       

      1.Suspended From Class

      2.Keep It Clean

      3.A Sisters Social Agony

      4.Teenager

      5.Before You Cry

      6.Your Picture

      7.Number One Son

      8.Let Me Go Home

      9.Books Written For Girls

      10.Knee Deep At The NPL

      11.Lunar Sea

       

      Stęskniłem się za delikatnością i wrażliwością muzyczną tego zespołu. Za tym bezcennym klimatem retro i dziewczęcym głosem Tracyanne. Na szczęście w czerwcu premierę będzie miał ich piąty krążek zatytułowany "Desire Lines". To świetna okazja by przypomnieć sobie drugi album sprzed dziesięciu lat.

      Muzyka z tej płyty jest jak lekki wiosenny deszcz zmywający brud z szyb smutnych okien. Jest jak powietrze, które nachalnie wdziera się w nozdrza i karze głęboko odetchnąć. Jest jak pierwszy taniec, gdzie wszyscy krępują się wyjść na parkiet. Jest jak pierwszy kieliszek wódki zgaszony zapachem chleba. Jest jak nastolatka zawstydzona nieoczekiwanym wyznaniem miłosnym. "Suspended From Class", "Keep It Clean", "A Sisters Social Agony", "Number One Son" i "Lunar Sea", to moje ulubione fragmenty. Nawet jeśli ma się wrażenie, że cały czas gra ten sam utwór, to i tak jest w tym wszystkim mnóstwo osobliwego uroku. Przyznam, że nie przepadam na tej płycie za męskim głosem, który pojawia się gdzieniegdzie i swym niskim tonem psuje moją korespondencję z Tracyanne ( haha). "Before You Cry" taki właśnie jest...

      Jaki będzie nowy album? Zapewniam, że w takim samym tonie jak wszystkie poprzednie. Przytulimy się, powspominamy, napijemy i zatańczymy kołysząc się biodro w biodro.



      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      piątek, 19 kwietnia 2013 10:47
  • czwartek, 11 kwietnia 2013
    • Yeah Yeah Yeahs - "Mosquito" (2013)

       

       

       

      1.Sacrilege

      2.Subway

      3.Mosquito

      4.Under The Earth

      5.Slave

      6.These Paths

      7.Area 52

      8.Buried Alive (ft. Dr Octagon)

      9.Always

      10.Despair

      11.Weeding Song

       

       

      Intrygujący, a zarazem irytujący. Ekscytujący, a zarazem frustrujący niczym namolny, nocny komar. Od dwóch nocy budzę się o 3 nad ranem. Od dwóch nocy mam nowy album roku 2013.

      Nawet bezsenność w dzisiejszych czasach wygląda zupełnie inaczej niż 20 lat temu. Nie jest nużąca i jednocześnie tak mocno zbombardowana niechcianymi myślami jak kiedyś. Nawet komary od jakiegoś czasu zakłopotane czerwonymi odcieniami bieli mojej ściany bywają oszczędne w swych odwiedzinach. Otwierasz więc zaczarowany ekran i nie jesteś już sam. Chwytasz swój mądry telefon i w jednej chwili jesteś w kinie, na spacerze czy na koncercie. Tego wieczoru byłem z członkami grupy Yeah Yeah Yeahs, którzy opowiadali o swoim czwartym albumie "Mosquito". Oczywiście nic nie jest dziełem przypadku. Przynajmniej w tym przypadku. Uchwycony na fotografii Stipe podczas niedawnego występu  YYY w Nowym Yorku jest nie bez znaczenia dla motywu sięgnięcia po tę muzykę. Tak więc usłyszałem dźwięk jadącego pociągu w "Subway" i poczułem, że jestem jego pasażerem. Każda kolejna odsłona albumu sprawiała wrażenie, że jestem jego ważną częścią. Z taką myślą zasnąłem. Rano ta muzyka nie zabrzmiała już tak magicznie, a przerobiony miejscami głos Karen mocno drażnił. To co wydawało się takie zjawiskowe pod osłoną nocy, za dnia okazało się wręcz oślepiające...Zasnąłem i znowu pobudka o 3 nad ranem..."Always" jaki rozmarzony, a "Weeding Song" jaki piękny. Wsiadłem znowu do tego magicznego nowojorskiego metra! "Sacrilege" z fajną partią gitary i satysfakcjonującym rytmem. "Mosquito" również wielce radujący mą pogodną naturę. W "Under the Earth" Karen O kończąc refren słowem "lover" bardzo mnie kręci w dość niezrozumiały dla mnie sposób. "Slave" trochę zapętlony rytmem reggae pokazuje, że zespół również dobrze bawi się tworząc muzykę. "These Paths" zamglony elektroniką, ale ma po prostu piękną, zadumaną melodię. I tak myślę, że ma się ona przecież nijak do okładki, która jest beznadziejna. To jedyny znaczący minus tego krążka.

      I tylko żeby znowu obudzić się nocą...

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      czwartek, 11 kwietnia 2013 10:49

Autorzy

Kanał informacyjny