Subiektywne Recenzje

  • czwartek, 31 maja 2007
    • Tori Amos - "American Doll Pose" (2007)




      1.Yo George
      2.Big Wheel
      3.Bouncing Off Clouds
      4.Teenage Hustling
      5.Digital Ghost
      6.You Can Bring Your Dog
      7.Mr.Bad Man
      8.Fat Slut
      9.Girl Disappearing
      10.Secret Spell
      11.Devils And Gods
      12.Body And Soul
      13.Father's Son
      14.Programmable Soda
      15.Code Red
      16.Roosterspur Bridge
      17.Beauty Of Speed
      18.Almost Rosey
      19.Velvet Revolution
      20.Dark Side Of The Sun
      21.Posse Bonus
      22.Smokey Joe
      23.Dragon

      W tym roku plyty wydaja moi ukochani artysci! Czas na Tori Amos.Troche czasu zajelo mi na przebrniecie przez ten nowy album,ale o "tem potem".
      Tori,to artystka niezwykla.Ale o tym zainteresowani dobrze wiedza.Kazda jej plyta,to nowa opowiesc,podroz.Kazda jej plyte mozna okreslic mianem koncept albumem i nie inaczej jest tym razem.
      "American Doll Pose",to opowiesc-spektakl o zyciu z perspektywy pieciu kobiet.I tak mamy tu Isabel,Clyde,Pip,Santa oraz oczywiscie Tori.Pod tymi imionami kryja sie odpowiedniki w boginiach mitologicznych.(Afrodyta,Persefona,Atena,Afrodyta i Demeter).Tresc jest rownie wazna co muzyka i pewnie dlatego poniekad plyta jednak moze przyniesc rozczarowanie.Bo dzis glownie patrzy sie na okladki niz na zawartosc!Muzycznie w zamierzeniu jest rockowo.Po dwoch ostatnich,lirycznych plytach chyba sama artystka poczula chec siegniecia czesciej po mocniejsza ekspresje.Oczywiscie ku uciesze jednych i rozczarowaniu drugich.Oczywiscie nie brak fortepianu i melancholijnych fragmentow.Taki "Girl Disappearing" nasaczony smykami naprawde porusza.Ale jednak ze swieca szukac jakiejs porazajacej nuty co by zmiazdzyla dusze.Nie ukrywam,ze czekalem na taki moment przy pierwszym przesluchaniu.Tego oczekuje po plytach swoich ukochanych artystow. "Bouncing Off Clouds" bardzo mnie ujal,ale to jeszcze nie to.Moze "Father's Son"? Blisko..Przez te 23 utwory nie ma miejsca na nude.Dzieje sie duzo.Nie ukrywam tez,ze jednak wole Tori taka troche wyciszona. "Code Red" dosc mrocznawy,ale fajnie hipnotyzujaco gra.Tak samo w "Beauty Of Speed".Odplywam w takich momentach..."Smokey Joe" rowniez ma cos w sobie takiego,co sprawia,ze sie zamyslam.Cudowna!Moze to moja ulubiona z plyty?Nie wiem tego jeszcze,bo kazde odsluchanie przynosi cos nowego.To sila tej plyty!
      To nie jest plyta dla niecierpliwych.Trwa 1 godzine i 19 minut.Jak dobre przedstawienie teatralne.To dobre okreslenie dla tej plyty.Eureka...
      Moze przerysowana plyta.Moze tresc przerasta forme.Moze...Ale,to przeciez Tori Amos.Ja z ciekawoscia i pasja slucham tej plyty.No i co z tego,ze nie ma na tej plycie moich ukochanych piesni?!"American Doll Pose"  miejsce w pierwszej 10  plyt roku 2007 ma zaklepane.

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      czwartek, 31 maja 2007 15:28
  • wtorek, 29 maja 2007
    • Pearl Jam - "Ten" (1991)




      1.Once
      2.Even Flow
      3.Alive
      4.Why Go
      5.Black
      6.Jeremy
      7.Oceans
      8.Porch
      9.Garden
      10.Deep
      11.Release

      Ach...Troche zaniedbalem mego bloga,ale nie usmiercilem(he he).
      Wielkimi krokami zbliza sie uczta dla fanow Pearl Jam i z tej okazji kilka slow o klasyku z lat 90-tych:"Ten".
      Po "Nevermind" Nirvany,to najwazniejsza plyta ery grungu.Jednoczescie Pearl Jam,to jeden z tych "wielkich",ktorzy po medialnym usmierceniu tegoz gatunku mial problem ze znalezieniem sie w nowej muzycznej rzeczywistosci.Poszedl wlasna droga podrodze tracac coraz to wiecej swych fanow.Ale wierne grono fanow pozostalo,a grupie towarzyszy wielki kult,ktory to przyciaga ludzi na koncerty pomimo,ze plyty juz nie rozchodza sie w milionach.
      Jedna z pieciu najwazniejszych plyt lat 90-tych.Klasyka rocka!To byla tez wielka era MTV.Niesamowity teledysk do "Jeremy" pomogl zdecydowanie grupie w osiagnieciu takiej niesamowitej popularnosci.No i kto do dzis nie ma dreszczy sluchajac "Alive" czy "Black"?!.Kto do dzis nie ma dreszczy ogladajac nieziemski wystep na MTV Unplugged?!To jeden z najlepszych wystepow tego cyklu.Moglbym tak pisac i wspominac i wspominac i pisac.Wracam do tej plyty z nieslabnacym dreszczem.Bo ja taki sentymentalny jestem.No,ale to moje dorastanie...Pewnie i nie tylko moje!

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      wtorek, 29 maja 2007 18:57
  • poniedziałek, 14 maja 2007
    • Dolores O'Riordan - "Are You Listening" (2007)




      1.Ordinary Day
      2.When We Were Young
      3.In The Garden
      4.Human Spirit
      5.Loser
      6.Stay With Me
      7.Apple Of My Eye
      8.Black Widow
      9.October
      10.Accept Things
      11.Angel Fire
      12.Ecstacy

      Jak to bywa na weselach...za duzo jedzenia,za duzo wodki...Tasma sie poszarpala i wiele nie pamietam (he he).Ale do rzeczy!Po bodajze 6 latach przerwy z nowa plyta wraca sympatyczna irlandka z zespolu The Cranberries.No i odrazu trzeba powiedziec,ze zespol nadal istnieje!To dobra wiadomosc!Dobra wiadomosc to tez taka,ze dobrze sie stalo,ze album "Are You Listening",to album solowy artystki,a nie The Cranberries!I w tym kontekscie album podoba mi sie pomimo,ze wlasciwie poza chwytliwymi refrenami nie dzieje sie tu za wiele.Ale rzeczywiscie przerwa byla dluga i kazdy utwor naprawde cieszy ucho.
      Kazdy utwor przyjazny niezwykle.No moze "Black Widow" jakos mnie nie zaprosil do siebie.Ale takie numery jak "Ordinary Day","When We Were Young","In The Garden","October" pozostaja w glowie.Taki "Accept Things" z fajnie kolyszacy basem wciaga gleboko.(na na na-mozna nucic).Klimat dokonan The Cranberries jest obecny,bo Dolores to przeciez charakterystyczny wokal!Ale intrumentaruim jest zaskakujaco bogate.Obok gitar mamy sporo smykow oraz fujarki w "Human Spirit",ktore przywoluja klimat Irlandii!To chyba moj ulubiony utwor z plyty.
      Przyjazna plyta.To dobre okreslenie.Nawet jesli po pierwszym przesluchaniu nie chwyci,radze przesluchac jeszcze raz.Warto sprawdzic co slychac u Dolores!
      Wogule rok 2007 jest jakis tak muzycznie przyjazny..Oby tak dalej!

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 14 maja 2007 10:36

Autorzy

Kanał informacyjny