Subiektywne Recenzje

  • niedziela, 31 maja 2009
    • Placebo - "Battle For The Sun" (2009)




      1.Kitty Litter
      2.Ashtrey Heart
      3.Battle For The Sun
      4.For What Is Worth
      5.Devil In Details
      6.Bright Lights
      7.Speaks In Tongues
      8.The Never- Ending Why
      9.Julien
      10.Happy You're Gone
      11.Breathe Underwater
      12.Come Undone
      13.Kings Of Medicine

      Niełatwo jest mi pisać o tym albumie,bo Placebo to jeden z moich najbardziej ulubionych zespołów.W moim odczuciu nie nagrali jeszcze w swej karierze słabego albumu i chcę się tej tezy trzymać.Kiedy to po niezbyt dobrym przyjęciu przez krytykę albumu "Meds" oraz odejściu Steve'a Hewitta z zespołu,przyszłość Placebo stała pod znakiem zapytania.Na szczęście nowy bębniarzem okazał się być Steve Forrest,a wieści o nowym albumie rozwiały wszelkie wątpliwości.Placebo ma się dobrze!A ja zacząłem mieć wielkie nadzieje co do nowego albumu.Przecież poprzedni "Meds" był moją płytą 2006 roku!Najpierw pojawił się "Battle For The Sun".Sprzeczne odczucia towarzyszyły mi na początku.Ale im dłużej słucha się tej kompozycji tym bardziej wchodzi w głowę.Jeszcze lepiej brzmi na albumie wśród innych nagrań!Potem wypalili z "For What Is Worth".Trochę załamały mi się ręce i zacząłem wątpić w ten album.Brian w wywiadach informował,że płyta raczej ma pogodne i przejrzyste przesłanie.Dużo w niej światła i jasnych myśli.Jednocześnie starał się wyjaśniać,że nadal to jest Placebo i nie rezygnują z mroczniejszych tematów z którymi fani tak bardzo się utożsamiają.To będzie największy problem tej płyty.Pewnie "Battle For The Sun" wiele osób podzieli.Pamiętajmy jednak,że Brian Molko jest już dorosłym facetem i pewnie tworzy swe nagrania z myślą,ze jego fani również dorośli.I kiedy wyjdziemy z takiego założenia album sprawi wielką radość.
      Rozpiszę się,ale lubię pisać o swoich idolach.Zacznę od fantastycznej kompozycji w stylu starego Placebo-"Devil In Details".Pan Forrest wykazał się tu fajną zagrywką choć takową podobną można usłyszeć u Bloc Party.I to jest pierwsze novum u Placebo.Słychać tego nowego bębniarza.Ale też bez przesady.To pierwszy moment gdzie skoczyło mi ciśnienie.Choć "Kitty Litter" świetnie otwiera album.Słychać echa "Plasticine".Może nawet "Pure Morning"?A może się czepiam?No właśnie jest kilka zagrywek,które już słyszeliśmy."Ashtrey Heart",to pierwszy,taki dość jaśniutki numer.Samo słowo "ashtrey" już się przewijało wcześniej.Smiało pasowałby do "Black Market Music".Głos Briana porusza mnie nadal.To fakt nie do podważenia!"Bright Lights" i jak sam tytuł mówi jest jaśniutko znowu.To przebojowy,ładny numer.Nowi fani Placebo są już na horyzoncie!I ten moment o tym,że nikt nie może Cię mi zabrać!To śpiewa Brian,który zbliża się powoli do 40-stki!."Speak in Tongues" trochę elektronicznego klawisza,które dodaje takiego zadumanego brzmienia.Fajnie się słucha.Nadal słońce przebija się.Kolejna wyśmienita rzecz to "Julien".Choć sam początek jest przerażający!Potem jednak wszystko wraca do normy i wychodzi świetny kawałek!"Happy You're Gone" zanosi się na wspaniałą balladę,ale tylko się zanosi.Niestety nie ma na tym albumie pieśni na miarę "Peeping Tom","Centerfolds" czy "Ask For Answers" czy "Follow The Cops Back Home" nawet.Szkoda.Może "Come Undone"?To piękna piosenka.Może najlepsza na płycie?.Rozkręca się świetnie!
      Ciekaw jestem jak ten album zostanie przyjęty przez krytykę i fanów.Podzieli on ludzi na pewno.Mnie się podoba choć nie w takim stopniu jakbym chciał.Przy "Meds" wiedziałem,że to będzie album roku.Dziś jestem pewien,że "Battle For The Sun" na to miano nie zasłuży.Ale kogo to obchodzi?Grunt,że Placebo ma się dobrze i że nadal nagrywa dobre piosenki!

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      niedziela, 31 maja 2009 18:33
    • Basia - "It's That Girl Again" (2009)




      1. If Not Now Then When
      2. Someone For Everyone
      3. I Must
      4. A Gift
      5. Everybody's On The Move
      6. There's A Tear
      7. Blame It On The Summer
      8. Two Islands
      9. Love Lies Bleeding
      10. Winners
      11. They Know Nothing About Us
      12. Amelki Smiech
      13. It's That Girl Again

      Minęło trochę czasu zanim siągnąłem po ten album.Basia siłą rzeczy kojarzy mi się z Markiem Niedźwieckim wszak to u niego we "Wzrockowej Liście Przebojów" często gościła Basia,a ja dziwiłem się dlaczego?.Musiało minąć wiele czasu zanim zrozumiałem fenomen tej artystki.A polubiłem ją w momencie kiedy to ukazała się pierwsza składanka z cyklu "Smooth Jazz Cafe".Do dziś nikt nie sprzedał tyle płyt w świecie co ona.Nikt z naszych rodaków nie był na szczycie Billboardu!Trochę czasy się zmieniły i tamtych sukcesów nie da się powtórzyć,ale na pewno wielu ludzi z sentymentem wspomina tamte czasy podczas słuchania tej płyty.I w dodatku nie tylko my- tu nad Wisłą,ale Ci za Oceanem również!
      Sporo minęło czasu od poprzedniej regularnej płyty Basi.A czas jakby się zatrzymał w miejscu."It's That Girl Again",to mieszanka wszystkiego do czego Basia zdążyła nas przyzwyczaić na swoich poprzednich albumach.A więc samba,soul,bossanova czyli smooth jazz w najlepszym wydaniu!Piękne miejscami instrumenty dęte,pięknie grający fortepian.Niesamowity klimat,który tylko Basia potrafi wytworzyć.Przecież jej głos jest jedyny w swoim rodzaju!Wielu uważa ten album za najlepszy w jej karierze.No trudno się z tym też nie zgodzić.Wystarczy posłuchać "Blame It On The Summer"(samba w najlepszym wydaniu!) czy "A Gift".Niezwykłe nagrania!Najpiękniejsze na płycie.Zresztą każdy znajdzie tu coś dla siebie.Mnie najmilej na sercu zrobiło się przy otwierającym "If Not Now Then When".Fajne dęciaki i kołysząca samba!Dalej "There's a Tear" jakby wyciągnięto jakąś pieśń z lat 50-tych.Od razu wspomnę,że nie wszystkie nagrania do mnie przemawiają.Zresztą jak na każdym jej albumie.Po prostu lubię momenty na tych płytach.Tytułowy "It's That Girl Again",to jeden z tych momentów!Cała prawda o Basi!Cudownie!Zapomniałbym o "Everybody's On The Move".Kołysze!!!
      Płyta pewnie nie powtórzy sukcesów płyt poprzednich,bo inne są czasy,ale w Polsce i tak status złotej płyty osiągnięto.A w USA w kategorii Smooth Jazz nadal zajmuje mocne miejsce w 20!Nic tylko trzymać kciuki za to,że nie będziemy czekać na kolejny album tak długo!

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      niedziela, 31 maja 2009 17:27
  • sobota, 16 maja 2009
    • Tori Amos - "Abnormally Attracted To Sin" (2009)




      1.Give
      2.Welcome To England
      3.Strong Black Vine
      4.Flavor
      5.Not Dying Today
      6.Maybe California
      7.Curtain Call
      8.Fire To Your Plain
      9.Police Me
      10.That Guy
      11.Abnormally Attracted To Sin
      12.500 Miles
      13.Mary Jane
      14.Starling
      15.Fast Horse
      16.Ophelia
      17.Lady In Blue

      Długo nie musieliśmy czekać na nowy album Tori Amos.I dobrze,bo przyznam że poprzedni "American Doll Posse" nie należał do moich ulubionych.Tym razem Tori spisała się znakomicie i bez zarzutu!Nie trzeba chyba zbytnio pisac o tym,że to artystka stuprocentowa i niezwykle płodna.Zawsze ma coś do powiedzenia.Punkt odniesienia mej fascynacji i ideał to album "Scarlet's Walk" i jeśli każdy kolejny album będzie zbliżony do tego,będę urzeczony.I tak jest tym razem,choć wśród tych 17 nagrań słychać echa każdej płyty Tori!Elektroniczne smaczki przywołują "To Venus And Back",a dość psychodeliczne momenty to ukłon w stronę "Boys For Pele".Mocniejsze zagrywki kojarzą się z poprzednim albumem.Taki "Strong Black Vine" pasowałby do poprzedniej płyty.Muzycznie wszystko już słyszeliśmy u Tori więc nic tu w zasadzie nie zaskakuje poza magicznymi klawiszami,które występują w kilku nagraniach.I chyba przez to to niezwykle udany,mistyczny album!A gdy kompozycja zmierza w rejony smutnych opowieści i melodii,to momenty których oczekuję od Tori."Flavor",to pierwszy moment kiedy poczułem jak mięknie dusza.Ten utwór miażdży!Jak nietrudno się domyśleć tematem przewodnim płyty jest grzech i pokusy,które czyhają na kobiety na każdym kroku!Wszystko to wplecione w rolę religii w naszym życiu.Sam tytuł został wzięty z kwestii pewnego musicalu z lat 50-tych.Trzeba jeszcze odnotować,że to pierwszy album w nowej wytwórni płytowej.Tori to również aktorka,która wciela się w różne postacie na swoich płytach.Tutaj każda piosenka została zilustrowana scenami z życia Tori.Niezwykła gratka dla fanów!Wracając do samej muzyki,to muszę przyznać że już samo nagranie otwierające powaliło mnie na kolana.Wybitna kompozycja jak dla mnie."Give" wdziera się powoli,a potem rozszarpuje od środka.To te mistyczne klawisze o których wspominałem!"Welcome To England",to rzecz wyjęta jakby ze "Scarlet's Walk".Smyki zgrabnie pogrywają.I ta myśl mnie trapi,że poprzedni album tak mnie nie wzruszał jak ten!"Maybe California",to jakby włączyć "Boys For Pele" w tych nostalgicznych momentach.Cudownie!I znowu piękne smyki!A co powiecie o "Curtain Call"?Fortepian w takim stylu zawsze mną wstrząsa.To mocna rzecz,która się rozkręca."Fire To Your Plain"- w takim stylu Tori jeszcze nie było.Niby lekko,ale stylowo i hipnotycznie.I co najważniejsze to bardzo dobra kompozycja.Są kompozycje takie jak "Police Me",które nie są łatwe,ale kurcze wiercą dziurę w brzuchu.Kolejną kompozycją,która miażdży kręgosłup,to tytułowy "Abnormally Attracted To Sin".Niepokojący i przestrzenny!Takiej Tori nie odnalazłem na poprzednich płytach.Dla mnie to nowa karta w dyskografii Tori!"Mary Jane" to sam fortepian i Tori.Ile już osób śpiewało o Mary Jane?:)."Starling"-kolejna perła tej płyty!Zwrotka sobie,refren sobie.Znaczy jedno nie wynika z drugiego,a obie rzeczy piękne!Dwa nagrania zamykające ten album,to najpiękniejszy moment płyty!"Ophelia",to piękna ballada na fortepian z poruszającym śpiewem.Choć potem trochę koledzy na instrumentach pomagają.Wraca klimat "Scarlet's Walk".No a kulminacją płyty jest "Lady In Blue".Najpiękniejsza na płycie!Hipnotyczna,niepokojąca zarazem!Czuć klimat musicali lat 50-tych.Szczególnie w refrenie.No i te klawisze które w tle pogrywają robią niezwykłe wrażenie!Czuję się cudownie z tą płytą.Ciesze się,że znowu mogę oddać Tori swą duszę na dłuższą chwilę.Ta płyta wciąga,ale dopiero za trzecim przesłuchaniem.Także musicie być cierpliwi.No i to druga płyta roku dla mnie.Ledwo żyję...:)

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      sobota, 16 maja 2009 18:40

Autorzy

Kanał informacyjny