Subiektywne Recenzje

  • poniedziałek, 28 maja 2012
    • Bob Mamet - "Signs Of Life" (1994)

       

       

      1.Three Sides

      2.Nautical Mile

      3.Illinois Road

      4.Signs Of Life

      5.River Side Anthem

      6.On Track

      7.Nardis

      8.South For the Winter

      9.Walking Out

       

      Dzisiejsza treść jest kolejnym dowodem na to, że nie piszę recenzji. Od tego są wykształceni ludzie, którzy biorą za to pieniądze. Proszę Pana, ale Pan też czerpie korzyści majątkowe z tytułu subiektywnych tekstów? Hmm? Na zadane przez siebie pytania nie muszę odpowiadać :)

      Wczoraj na świat przyszła kolejna mała istotka, która jest promieniem słońca, które tnie na pół zachmurzone niebo. Nieopisana radość rozpiera serce! Marcin otoczył się samymi kochającymi kobietami. Zazdroszczę mu! Muszę coś miłego napisać o U2, bo jest ich fanem (haha)

      Wygrane płyty sprzedaję i zamieniam na te,  które od dawna chciałem posiadać. Piękny album Randy Crawford oraz drugie dzieło Christophera Crossa w zamian za The Rasmus. Trafne, subiektywne posunięcie. Mam nadzieję, że nikt nie zapyta co mam do Rasmus? Już nic nie mam, bo sprzedałem ;)

      Wiosną często i gęsto gra u mnie smooth-jazz. Tym razem sam dla siebie odkryłem Boba Mameta. Płyta "Signs Of Life" w moim odczuciu to kwintesencja tego gatunku. Określana zdaniem "pop-jazz with brain". Bob to nie tylko niezwykle utalentowany pianista, ale również wyśmienity kompozytor. Mamy tutaj do czynienia z dziewięcioma perłami o nieskazitelnym blasku. Mnóstwo fantastycznych gości, którzy uszlachetniają te nagrania w każdym calu. Błogo, nastrojowo, klimatycznie i intrygująco. Podpieram się wersją mp3, ale szukam i węszę za wersją z plastikowym pudełkiem!!!

      Lubię poniedziałki. Pomimo nawet największego zmęczenia, nowy tydzień zawsze dodaje mi jakiejś nieopisanej mocy. To będzie bardzo udany tydzień, czego i Wam życzę!



      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 28 maja 2012 11:08
  • niedziela, 27 maja 2012
    • artretyzm w obu skrzydłach...

       

      Kiedy następuje u mnie nagłe przedawkowanie rzeczywistości najnormalniej w świecie próbuje odnaleźć swoją tożsamość. Czynię to niemal zawsze na łamach tej strony, bo to miejsce to takie moje alter ego. Zadaje sobie proste pytania, które są jak ukłucie igłą by sprawdzić czy żyję. Póki co na wszystkie pytania odnajduję odpowiedzi bez większego zastanowienia...

      Muszę również mocno uszczypnąć moją muzyczną tożsamość. Subiektywna Płytoteka istnieje w mojej głowie od momentu pokochania R.E.M. i odkrycia płyt CD. Jako nastolatek chciałem udowadniać wszystkim, że to największa grupa świata. Byłem aroganckim prezenterem radiowym swego małego pokoju. Milion lat później wszyscy mają tą możliwość udowadniania cokolwiek. Ja może mniej arogancko, ale nadal będę udowadniał, że warto znać muzykę R.E.M. 

       


       

      Wiosna trwa. Zawsze o tej porze zasłuchuję się w smooth-jazz. Pat Metheny oraz mój nowy ulubiony Pan od tego klimatu: Bob Mamet. O jego płycie pewnie napiszę niedługo...

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      niedziela, 27 maja 2012 08:59
  • sobota, 26 maja 2012
    • In Memoriam

       

      Chciała po prostu być na zasłużonej emeryturze, być babcią i zajmować się wnukami. Kochała życie, bo nie wymagała od niego zbyt wiele. Po jej śmierci  odnajduję w sobie duże pokłady życiowego egoizmu...

       

      Wczoraj pożegnaliśmy wiernego przyjaciela! Stąpał bardzo mocno na swych czterech łapach do ostatnich chwil... !!! Miał długie i piękne życie!

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      sobota, 26 maja 2012 10:02

Autorzy

Kanał informacyjny