Subiektywne Recenzje

  • sobota, 31 maja 2014
    • Fismoll - "At Glade" (2013)

       

       

      1.Trifle

      2.Let's Play Birds

      3.History Of The Moon

      4.Close To The Light

      5.Flowering

      6.Time Of Glimmers

      7.Look At This

      8.To Dryad

      9.Let Me Breathe Your Sigh

      10.Song Of Songs


      Kiedy uświadomisz sobie jak bardzo twe dłonie są nieprzydatne dla wszechświata. Kiedy uzmysłowisz sobie w końcu o prawdziwej wielkości nerki. Kiedy odczujesz uciążliwą bliskość przeradzającą się w warunek, a nie przeznaczenie. Kiedy jedyny strumień światła jaki dostrzegasz, to męcząco migająca latarnia zza okna. Kiedy w piękny dzień zajmuje Cię los spłoszonego gołębia, co wraca po pustą skorupkę słonecznika. Kiedy rozpoznajesz nie tylko kolor, ale również zapach lawendy. Kiedy kofeina wtłoczona w krwiobieg nie dotyczy migotania przedsionków. Kiedy napis na szybie pędzącego autobusu, nawołujący by ją stłuc, daje Ci odrobinę poczucia bezpieczeństwa. Prawdopodobieństwo, że ten album przebije się przez twoją skórę jest duże ...


      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      sobota, 31 maja 2014 11:51
  • wtorek, 20 maja 2014
    • R.E.M. - "Unplugged 1991-2001 The Complete Sessions" (2014)

       

       

      Unplugged 2001

       

      1.All The Way To Reno (You're Gonna Be A Star)

      2.Electrolite

      3.At My Most Beautiful

      4.Daysleeper

      5.So. Central Rain

      6.Losing My Religion

      7.Country Feedback

      8.Cuyahoga

      9.Imitation Of Life

      10.Find The River

      11.The One I Love

      12.Disappear

      13.Beat A Drum

      14.I've Been High

      15.I'll Take The Rain

      16.Sad Professor

       

      Kiedy R.E.M. byli u szczytu popularności, któryś z członków zespołu w dość arogancki sposób stwierdził, że kiedy zestarzeją się, to nie będą jak The Rolling Stones. Po prostu założą garnitury i będą grać małe, akustyczne koncerty.

      Poczytny Rolling Stone w swej najnowszej recenzji nawołuje do reaktywacji grupy w 2021 na trzeci set z cyklu unplugged. Ja natomiast myślę, że Ci Panowie są na tyle konsekwentnymi i inteligentnymi marketingowcami, że do tego czasu zasypią swych fanów jeszcze mnóstwem pereł, które nigdy nie ujrzały światła dziennego i zrobią to nie przebywając jednocześnie razem na scenie. Zresztą o tym też wspomina Mike Mills. 

      Był rok 2001. Był piękny maj. Był cudowny album "Reveal". Był świeży oddech. Było również kolejne MTV Unplugged. Był też R.E.M. zupełnie inny niż ten sprzed 10 lat. Bez Billa Berry. Amputowana noga nie odrasta i mimo wszelkiej sympatii do uroku wszystkich pieśni, to nie często wracam do tego koncertu. Nie mam z nim wielu wspomnień. Po prostu! Dzięki dość sporej popularności "Reveal" w naszym kraju, dwa lata później obcowaliśmy z Nimi (razem, ale też i sam na sam) w jednej sali, ale to już inna historia.

      A Ty gdzie byłeś w 2001 roku? :)


      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      wtorek, 20 maja 2014 10:19
  • sobota, 17 maja 2014
    • Genesis - "A Trick Of The Tail" (1976)

       

       

      1.Dance On A Volcano

      2.Etangled

      3.Squonk

      4.Mad Man Moon

      5.Robbery, Assault & Battery

      6.Ripples 

      7.A Trick Of The Tail

      8.Los Endos

       

      Mógłbym opowiedzieć Ci smutną historię, by szklistość twoich oczu nie pozostawiła Ci złudzeń, że jednak spoglądasz sercem. Wydaje Ci się, że jesteś bliżej olśnienia niż iluminacji. Twoja obojętność chwieje obojczykiem. Niefortunny upadek na wyciągnięcie ręki ...


       Słucham tego albumu od kilku dni i jedna myśl nie daje mi spokoju. Wszystkie najwspanialsze piosenki, płyty dawno już powstały i na próżno szukać w dzisiejszej rzeczywistości tak piorunujących rzeczy jak chociażby "A Trick Of The Tail"! Oczywiście nie pojmiesz tego jeśli szukasz w muzyce tylko dźwięków towarzyszące bezdechom. Coraz mniej odnajduję w dzisiejszych artystach tą unikatową zdolność do ingerencji w prawidłowe funkcjonowanie mojego krwiobiegu. No dobra, tęskno mi za Philem Collinsem i mam nadzieję, że unikniemy tu jakiejkolwiek debaty na temat z kim Genesis na froncie było zacniejsze!


      Diagnoza na wysokości płuc. Wypadanie płatka zastawki mitralnej mnie nie dotyczy. "A Trick Of The Tail" to wielki album !!!


      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      sobota, 17 maja 2014 12:14

Autorzy

Kanał informacyjny