Subiektywne Recenzje

  • sobota, 26 czerwca 2010
    • Nicky Holland - "Nicky Holland" (1992)




      1.Prelude
      2.Ladykiller
      3.Tongue-Tied And Twisted
      4.Colouring Blue
      5.Independence Days
      6.This Town
      7.Box Of Rain
      8.Face Of The Moon
      9.Running Around Again
      10.The Night We Never Met
      11.On The Stairs

      Nie mam pojęcia dlaczego właśnie teraz?Nie mam pojęcia dlaczego tak późno?Wiem jednak,że wszystko ma swoje miejsce i czas.Nieprzypadkowo...
      Wszyscy pamiętamy pierwszą cześć "Smooth Jazz Cafe"!Na niej pod nr 2 wybrzmiewa "Prelude" i "Ladykiller" niejakiej Nicky Holland.Od 1999 roku te tematy stają się dla mnie niezwykle ważne w życiu.Fotografuję życie melodiami,a te przynoszą niezwykle miłe wspomnienia.Przez lata smooth jazz to dla mnie były tylko składanki kompilowane przez Marka Niedźwieckiego.Pewnie dlatego nigdy nie sięgnąłem po cały album Nicky Holland.Uczyniłem to parę dni temu i jestem szczęśliwy.Płyta w Polsce jest nie do kupienia niestety.Ale świat zmalał i dzięki koleżance mam ją już na własność!
      Tym którzy nie interesują się muzyką Nicky Holland,to nazwisko które niewiele powie.Artystka w zasadzie nagrała dwa albumy i to jeszcze w poprzedniej dekadzie,więc to zrozumiałe.W latach 80-tych była głównie kojarzona ze współpracy z popularnym w owym czasie duetem Tears For Fears.Grała na klawiszach w zespole,który supportował sławetny duet.Nie trzeba było długo czekać i już na albumie "Seeds Of Love" znalazły się kompozycje Holland.Potem sprawy potoczyły się dość szybko i Nicky wydała upragnioną solową płytę...
      Niezwykle nastrojowa,klimatyczna,romantyczna,przeszywająca na wylot.Niezwykle wciągająca,kołysząca zmysłami.Nie mogę się od kilku dni od niej uwolnić.Wiadomo już na samym początku nieśmiertelny zestaw:"Prelude" i "Ladykiller".Mój idealny początek dnia?Zapach kawy o słonecznym poranku oraz te pierwsze dźwięki z tej płyty!Te piosenki dają dużo otuchy i nadziei."Colouring Blue" kołysze choć to wesoła pieśń nie jest.Piękne klawisze,fortepian i solo gitarowe!"Independence Days" również mocno dotyka!Jedna z moich ukochanych z tego albumu!"This Town" ukochałem od pierwszego usłyszenia i to jest moja ulubiona rzecz z tej płyty.Szczególnie kiedy wybrzmiewa refren!Unosi mnie!Perła!"Running Around Again",to kolejna niesamowita,kołysząca rzecz.Najbardziej smooth-jazzowa ze wszystkich!"The Night We Never Met" również w niezwykłym,jazzowym tonie.Przepiękna!Album zamyka przejmująca,pełna smyków "On The Stairs".Jest przepięknie...
      Utonąłem w tym albumie.Ukazał się aż 18 lat temu a brzmi tak świeżo.Prawdziwa,szczera muzyka broni się zawsze!Szczególnie ta grana na żywych instrumentach!
      Jestem zahipnotyzowany i jest mi z tym dobrze.Pewnie niedługo kupię jej drugi album...



      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      sobota, 26 czerwca 2010 10:21
  • wtorek, 15 czerwca 2010
    • Placebo - "Covers" (2010)




      1.Running Up That Hill
      2.Where Is My Mind (XFM live version)
      3.Bigmouth Stikes Again
      4.Johnny And Mary
      5.20th Century Boy
      6.The Ballad Of Melody Nelson ('Ballade De Molody Nelson')
      7.Holocaust
      8.I Feel You
      9.Daddy Cool
      10.Jackie

      Jeden z większych psikusów tego roku.Nie wiem czym kierowała się firma fonograficzna,ale komu ten album jest potrzebny?Rozumiem,my fani go kupimy,ale kupimy go wszak drugi raz.Krążek z coverami Placebo dołączony był do albumu "Sleeping With Ghosts".No ale nie pastwię się więcej nad wydawcą,bo i tak mają pod górkę w dzisiejszych czasach w dobie internetu.Zdaje sobie również sprawę,że Ci mniej wnikliwi mogą nawet nie wiedziec,że taki album się ukazał.
      Przez ostatni miesiąc grupa Placebo stała się moją najważniejszą odskocznią od rzeczywistości.Nastroiłem się na nowo na ich wszystkie albumy!Zważywszy,że nie przepadam za coverami,po ten album sięgam sporadycznie.W dodatku większość utworów spowita jest elektroniką,która wdarła się w twórczość grupy około 2003 roku.Właściwie  jestem dość krytyczny do wydawania albumów z samymi odgrzewanymi kawałkami i nawet z Placebo mnie to nie smakuje.Jedynie broni się wyśmienita wersja nagrania Kate Bush - "Running Up That Hill".Fajnie się słucha "Jackie" z repertuaru Sinead O'Connor oraz kawałek The Smith-"Bigmouth Stikes Again".Pozytyw wielki!Reszta to ciekawostki,które znamy bardzo dobrze!Skoro firma zdecydowała się na takie wydawnictwo (chyba wbrew muzykom jednak),to mogła jeszcze co nieco dorzucić,prawda?

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      wtorek, 15 czerwca 2010 09:49

Autorzy

Kanał informacyjny