Subiektywne Recenzje

  • poniedziałek, 25 czerwca 2012
    • DIIV - "Oshin" (2012)

       

       

      1.(Druun)

      2.Past Lives

      3.Human

      4.Air Conditioning

      5.How Long Have You Known!

      6.Wait

      7.Earthboy

      8.(Druun,Pt.II)

      9.Follow

      10.Sometime

      11.Oshin (Subsume)

      12.Doused

      13.Home

       

      Taki właśnie jestem w 2012 roku. Taka właśnie nowa muzyka zdominowała moją codzienność. Do ulubionych płyt tego roku dopisuję debiutancki krążek formacji DIIV znanej również z nazwy DIVE. 

      Zapętlony rytm, zamglony wokal oraz brzęcząca, surfująca gitara. Piękne melodie, ale jednocześnie uczucie jakby grał jeden utwór. To zadumany indie pop świetnie korespondujący z przepiękną aurą świeżego powietrza i czystego nieba. Takiej muzyki chcę obecnie smakować. Słyszę tu szczerość, naiwność, młodość, namiętność, delikatność, przemijanie i starość. To muzyka na tu i teraz. To melodie które mają towarzyszyć, mają drżeć obok ucha wywołując kłopotliwy dreszcz. W tym zakłopotaniu mam zamiar pozostać jak najdłuższą chwilę, bo mam też świadomość że nie jest to rzecz ponadczasowa. To muzyka na tu, teraz od zaraz...

       


      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 25 czerwca 2012 10:50
  • środa, 20 czerwca 2012
    • Anita Baker - "Rhythm Of Love" (1994)

       

       

      1.Rhythm Of Love

      2.The Look Of Love

      3.Body And Soul

      4.Baby

      5.I Apologize

      6.Plenty Of Room

      7.It's Been You

      8.You Belong To Me

      9.Wrong Man

      10.Only For A While

      11.Sometimes I Wonder Why

      12.My Funny Valentine

       

      Ten album był zwieńczeniem wspaniałej kariery Anity Baker. Po nim właściwie wycofała się z życia estradowego na rzecz życia rodzinnego. Powróciła dopiero w 2004 roku z albumem "My Everything". Rozwiodła się trzy lata później...

      Uwielbiam słoneczne poranki z kawą i smooth-jazzem. Ostatnio do moich ulubionych płyt tej muzyko-przestrzeni dołączyły dwie klasyczne płyty  Anity Baker" "Rapture" oraz właśnie "Rhtyhm Of Love". 

      "Rhythm Of Love" po tylu latach brzmi nadal fantastycznie . Kiedy słyszę "Body And Soul" myślę sobie, że dziś mało kto tak śpiewa. Zresztą wszystkie piosenki są wyśpiewane w niezwykły, emocjonalny sposób. Uwielbiam "Baby" szczególnie w tym momencie kiedy zwrotka przechodzi w refren. Tak sobie myślę, że już wiem skąd moje uwielbienie do Lizz Wright. "Plenty Of Room" to również jedna z moich ulubionych piosenek w tym zestawie. "Wrong Man" to hipnotyczny, zapętlony bass. Pobudza. Dwa ostatnie kawałki chyba najwięcej mają wspólnego ze smooth-jazzem.Czarują, czarują...

      Zniknęło słońce, płyta się skończyła. Dopiję kawę i wracam do normalności.

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      środa, 20 czerwca 2012 09:47
  • poniedziałek, 18 czerwca 2012
    • Randy Crawford - "Secret Combination" (1981)

       

       

      1.You Might Need Somebody

      2.Rainy Night In Georgia

      3.That's How Heartaches Are Made

      4.Two Lives

      5.You Bring The Sun Out

      6.Rio De Janeiro Blue

      7.Secret Combination

      8.When I Lose Myslelf

      9.Time For Love

      10.Trade Wins

       

      Randy ma 60 lat, a ja mam wrażenie że przez te lata ani na chwilę nie przestała się tak szczerze uśmiechać. Zapragnąłem mieć na półce choć jedną płytę z Jej uśmiechem! Niezwykle charakterystyczny, ciepły głos Randy  oraz świetnie dobrany repertuar sprawiają, że wyśmienicie wypoczywa się przy tej płycie. "Rainy Night In Georgia" akceptuję tylko w Jej wykonaniu. Jest tu tyle magicznego nastroju, że kiedy zbiera się na burzę często słyszę w głowie głos Randy. Gdziekolwiek bym nie był. "I believe that it's raining all over the world". Od deszczu po słonce. Od uśmiechu po łzę. Taka właśnie to jest muzyka. Taka właśnie jest "You Bring The Sun Out". Zadumana, smutna, piękna. "Time For Love" zawsze zabiera mnie w miejsca w których już byłem, ale niekoniecznie w tym wcieleniu. Jakkolwiek to brzmi, to dobra puenta tego krótkiego wpisu. 

      Właśnie wdziera się przez okno zapach deszczu...

       


      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 18 czerwca 2012 20:11

Autorzy

Kanał informacyjny