Subiektywne Recenzje

  • wtorek, 20 sierpnia 2013
    • Tired Pony - "The Ghost Of The Mountain" (2013)

       

       

      1.I Don't Want You As A Ghost

      2.I'm Begging You Not To Go

      3.Blood

      4.The Creak In The Floorboards

      5.All Things All At Once

      6.Wreckage And Bone

      7.The Beginning Of The End

      8.Carve Our Names

      9.Ravens And Wolves

      10.Punishment

      11.The Ghost Of The Mountain

      12.Your Way Is The Way Home

       

      Czuję męczącą nieobecność ducha wyczekiwanego każdej bezsennej nocy. Wbrew tytułowi pierwszej piosenki z nowego albumu Tired Pony, ja bym chciał doznać chociaż przez chwilę Jej obecności nawet pod taką postacią .

       

      Pamiętacie miejsce z którego uciekaliśmy trzy lata temu? Pamiętacie miejsce do którego uciekaliśmy? Nadal tam jesteście i trwacie? A może przez ten czas wielokrotnie stamtąd uciekaliście? Druga płyta supergrupy Tired Pony, to ci sami ludzie, ta sama wrażliwość, ale inny czas, droga i kierunek. Nowa płyta Tired Pony, to miejsce warte długiego powrotu do domu. To miejsce godne zagubienia. To oaza niespokoju ducha! "Wreckage And Bone", "Ravens And Wolves", "Carve Our Names" i "The Ghost Of The Mountain" są niczym ta mgła z okładki, co ściele się na czubkach drzew. Dreszcze ścielą się na czubku każdego włosa. Wspaniały, wspomniany na początku "I Don't Want You As A Ghost" hipnotyzuje, uspokaja i czaruje swym muzycznym tematem przewodnim. Nie sposób nie wspomnieć o "All  Things All At Once", który jest jedną z najpiękniejszych piosenek jakie słyszałem w tym roku. "The Creak In the Floorboards" jest chyba najbardziej przebojowy z całego zestawu. Temat kończący album "Your Way Is The Way Home" kwitnie i kwitnie i w końcu rozkwita kobiecym głosem. Jest pięknie! 

      Ufff, udało się! Ani razu nie wspomniałem o R.E.M., Snow Patrol i Bell And The Sebastian ;)

      Panie, płyta roku!!!



      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      wtorek, 20 sierpnia 2013 10:41
  • poniedziałek, 19 sierpnia 2013
    • Travis - "Where You Stand" (2013)

       

       

      1.Mother

      2.Moving

      3.Reminder

      4.Where You Stand

      5.Warning Sign

      6.Another Guy

      7.A Different Room

      8.New Shoes

      9.On My Wall

      10.Boxes

      11.The Big Screen

       

      Nigdy nie byli moim bohaterami. Nawet wtedy, kiedy sypali  przebojami z albumu "The Man Who". Nawet wtedy, kiedy "Closer" okrzyknąłem piosenką roku! Dziś, kiedy do słuchania muzyki nie potrzebne mi te całe naiwne, dziecięce wyobrażenie o artyście jako nieśmiertelnym stworzeniu,  z każdym kolejnym przesłuchaniem "Where You Stand" mam wrażenie, że Travis najbezpieczniej przetrwali próbę czasu. Cokolwiek to znaczy, najsympatyczniejszy zespół świata dumnie powrócił z siódmym krążkiem. Dodam, że miejscami wielce udanym krążkiem. 

      Pojawiłem się tutaj po to, żeby odnajdywać takie skromne sploty nut, słów i dźwięków, które wywołują natarczywe i onieśmielające dreszcze. "Boxes" wywołuje, nawołuje i przywołuje. Piosenka roku!!! "Moving" z bardzo satysfakcjonującym, rozpędzonym refrenem sprawia, że chce się wziąć kilka głębszych oddechów. "Where You Stand" jakby trochę niewykończony z precyzją godną mistrzów melodii, ale już "Another Guy" utkany z najszlachetniejszych nut. Szczególnie w trzeciej minucie, kiedy zaczyna "plumkać" (hehe). "A Different Room" gra dynamiczniej niż jego poprzednik. I nawet struny gitary drżą niepokojąco w pewnych momentach...

      Mam nadzieję, że przy następnej płycie Travis nie zacznę wpisu od zdań : "Nigdy nie byli moimi bohaterami. Nawet wtedy kiedy okrzyknąłem "Boxes" piosenką roku" ... 

       

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 19 sierpnia 2013 12:23
  • piątek, 16 sierpnia 2013
    • Counting Crows - "Hard Candy" (2002)

       

       

      1.Hard Candy

      2.American Girls

      3.Good Time

      4.If I Could Give My Love Or Richard Manuel Is Dead

      5.Goodnight L.A.

      6.Butterfly In Reverse

      7.Miami

      8.New Frontier

      9.Carriage

      10.Black And Blue

      11.Why Should You Come When I Call?

      12.Up All Night (Frankie Millers Goes To Hollywood)

      13.Holiday In Spain

      14.4 White Satallions

       

      Counting Crows od dwudziestu lat są dla mnie jedną z najważniejszych kapel jakie wydała na świat Ameryka. Pomimo tego, że Ich ostatnie wydawnictwa niespecjalnie mi przypadły i wręcz specjalnie przepadły. Nawet ostatni album z premierowymi nagraniami z 2008 roku nie był tym, o czym marzyłem w swym niecierpliwym oczekiwaniu. Aczkolwiek ujmujące jest to, że do dziś Adam Duritz i spółka są wierni swoim ideałom. Nie silą się na kogoś kim nie są. Dumnie przemierzają swój kraj koncertując i spotykając się oko w oko ze swymi wiernymi fanami. W ostatnim mailu do fanów, Adam podziękował za trasę koncertową i oświadczył, że zabierają się za nagrywanie swoich piosenek. W końcu !!!

      Tak już mam, że od 11 lat w ósmym miesiącu roku nie mogę funkcjonować bez tego albumu. Nie wiem na ile wpływ na tę wariację miał tytuł debiutanckiego krążka Counting Crows, ale nie opieram się, nie walczę, nie leczę. Kiedy słyszę "Goodnigh L.A.", "Butterflies In Reverse" czy "Up All Night" mam nieodparte wrażenie, że czas stanął w miejscu. Refren "Black And Blue" tnie mnie do dziś. Tnie coraz mocniej. Przy "Miami" i "American Girls" myślę o podróży do USA...Spotkałem dziś na zakupach kolegę ze szkolnych lat. Również o tym myśli. Spotkałem wczoraj koleżankę z podstawówki. Kiedy jestem trzeźwy, pytania o blog wprowadzają mnie w zakłopotanie (haha). 


      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      piątek, 16 sierpnia 2013 10:07

Autorzy

Kanał informacyjny