Subiektywne Recenzje

  • wtorek, 30 października 2007
    • Justyna Steczkowska - "Daj Mi Chwilę" (2007)




      1.To Tylko Złudzenie
      2.W Przód i w Tył
      3.Tu i Tu
      4.Daj Mi Chwilę
      5.Tajemnice Uczuć
      6.Wieje,Pada Grzmi
      7.Nocą
      8.Babie Lato
      9.Czas
      10.Aż Po Zycia Kres
      11.Białe Pola
      12.Wracam Do Domu

      Kto by przypuszczał,że ...? Steczkowska raczej była mi obojętna poza oczywiście wielkim szacunkiem do nieprzeciętnego głosu.Obojętna do czasu kiedy to parę dni temu sięgnąłem po jej ostatni album "Daj Mi Chwilę".Wszystko za sprawą nagrania "To Tylko Złudzenie",które chodziło za mną od dłuższego czasu.Posłuchałem i niezwykle pozytywnie się zaskoczyłem.Uwielbiam słuchać dojrzałych kobiet,które szczerze śpiewaja poprostu o miłości.Tak,tak...Steczkowska tutaj poprostu śpiewa.Zmysłowo i delikatnie.Nie ma tu wirtuozerii wokalnej.Piekne melodie,miłe wokale i stonowane instrumentarium.Trąbka,akordeon,fortepian....Klimat niezwykły naprawdę! Pobrzmiewają nawet echa Gotan Project  ("Tu i Tu")-świetny! Tytułowy "Daj Mi Chwilę" zaskoczy chyba każdego.Poruszy napewno romantyczne dusze! Zresztą "Nocą" również.To możliwe,że mój faworyt tej płyty.Wyróżnię jeszcze "Babie Lato","Czas"...Możliwe,że utwory niezbyt sie od siebie różnią,ale słucha sie tego naprawde fajnie i naprawdę ciepło się robi na serduchu.Uwierzyłem jej...Bo ja ufam kobietom po 30-tce...

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      wtorek, 30 października 2007 18:22
  • poniedziałek, 22 października 2007
    • K's Choice - "Cocoon Crash" (1998)




      1.I Believe
      2.In Your Room
      3.Everything For Free
      4.Now Is MIne
      5.Butterflies Instead
      6.If Your Not Scared
      7.20,000 Seconds
      8.To Manny Happy Faces
      9.Cocoon Crash
      10.Hide
      11.Freestyle
      12.Quiet Little Place
      13.God In My Bed
      14.Winners

      Kiedy myślę o latach 90-tych często przez głowe przelatuje mi nazwa K's Choice.Pamietam kiedy poraz pierwszy ujrzałem wideo do jednego z przebojów przekonany byłem,że śpiewa facet.Okazało sie,ze to kobitka,kiedy do mych uszów docierały kolejne hity z tej płyty.Znałem "Not An Addict",ale chwyciło przy kolejnym krążku...
      Są z Belgii.Sarah Bettens i Gert Bettens.Dwie najwazniejsze postacie zespołu.Mają na koncie 4 wydane płyty plus składanke "Best Of". Trochę sukcesów poza Belgią i w zasadzie dziś raczej zespół już nie istnieje.Sarah wydaje solowe albumy i raczej tylko w rodzimej Belgii ktos może jeszcze o niej pamieta.Przejdzmy więc do płyty wyjatkowej dla mnie."Cocoon Crash" uchodzi za najwieksze dokonanie zespołu,ale nie ma się czemu dziwić."I Believe" czy "Everything For Free" były sporymi hitami! Do tego dochodzą cudowne,nastrojowe,poruszające " Butterflies Instead","If Your Not Scared","20,000 Seconds","Winners".Uwielbiam je! Mają w sobie tą cudowna nutę,ktora zatrzymuje na chwile myśli by dusza uniosła sie ponad wszystko co nas otacza.Oczywiście K's Choice to zespół rockowy i parę rockowych kąsków wybrzmiewa.Pare takich zwiewnych "średniaków" również między czasie można napotkać.
      Ta płyta nastraja mnie niezwykle pozytywnie! Może idealnie pasuje do tych żółtych liści,których coraz więcej pod nogami? Może....

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 22 października 2007 19:44
  • czwartek, 18 października 2007
    • R.E.M. - "Live" (2007)




      1.I Took Your Name
      2.So Fast, So Numb
      3.Boy In The Well
      4.Cuyahoga
      5.Everybody Hurts
      6.Electron Blue
      7.Bad Day
      8.Ascent Of Man
      9.Great Beyond
      10.Leaving New York
      11.Orange Crush
      12.I Wanted To Be Wrong
      13.Final Straw
      14.Imitation Of Life
      15.The One I Love
      16.Walk Unafraid
      17.Losing My Religion
      18.What's The Frequency, Kenneth
      19.Drive
      20.(Don't Go Back To) Rockville
      21.I'm Gonna DJ
      22.Man On The Moon

      Największy psikus tego roku! Chcieliśmy nowej płyty,dostalliśmy wypasione wydawnictwo "Live" reklamowane jako pierwszy w historii R.E.M. koncertowy album. Nie miejmy im tego za złe,bo zaserwowali nam naprawde sporo prawdy o sobie! Po nieprzychylnych recenzjach albumu "Around The Sun". zespól ruszył w trase by udowodnić,ze nadal mają parę i,ze nadal są zespołem rockowym! Sukces trasy zaowocował pomysłem wydania płyty koncertowej.Oczywiście,ze jest to troche zabieg marketingowy przed wydaniem nowego albumu.Ale z drugiej strony czy R.E.M. cos jeszcze muszą udowadniać?
      Michael Stipe,to  główny bohater tej płyty.Na dołączonym dvd możemy podziwiac kolejne jego wcielenie.Wymaziany niebieską farbą na twarzy niczym wojownik z pasją wykonuje każde kolejne nagranie.I ten ruch sceniczny...Robi wrażenie.Sporo przebojów,sporo nagrań z "Around The Sun" i jeden nowy kawałek,który możliwe,że znajdzie sie na następnym krażku.Nie będę zbytnio sie rozwodził.Napisze jeszcze,że jak zwykle wzruszyłem sie na początku "Walk Unafraid"...,że jak zwykle z wielkim sentymentem słuchałem "Everybody Hurts","Losing My Religion"...,że "Electron Blue" w wersji koncertowej również magiczny....,że pozostają nadal bliscy memu sercu!
      Czekam na wasze odczucia na temat tej płyty.No i nowy album w 2008 roku."Until The Day Is Done" juz krązy we fragmencie.Cudo!

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      czwartek, 18 października 2007 14:04

Autorzy

Kanał informacyjny