Subiektywne Recenzje

  • sobota, 27 stycznia 2007
    • Peter Gabriel - "So" (1986)




      1.Red Rain
      2.Sledgehammer
      3.Don't Give Up
      4.That Voice Again
      5.In Your Eyes
      6.Mercy Street
      7.Big Time
      8.We Do What We're Told (Milgram's 37)
      9.This Is the Picture (Excellent Birds)

      Magiczna plyta.Ale tez i takim artysta jest Peter Gabriel.Ta plyta udowodnil,ze w muzyce mozna laczyc przebojowosc z klimatem awangardowym i ponadczasowym.Taka sztuka udaje sie tylko nielicznym i tylko naprawde utalentowanym ludziom! "Red Rain","Sledgehammer",to juz klasyka!Duet z Kate Bush w "Don't Give Up",to jeden z najbardziej fascynujacych duetow lat 80-tych.Dla mnie osobiscie waznymi nagraniam tej plyty sa""In Your Eyes" i przede wszystkim "Mercy Street".Glownie za niesamowity klimat,ktory snuje sie w przejmujaco,niepokojacej melodii! Ta plyta daje nam do zrozumienia,ze odejscie z Genesis bylo nieuniknione.I choc odszedl z grupy, bo nie odpowiadalo mu nazbyt popowy kierunek Genesis,to sam popelnil plyte oscylujaca w tym gatunku.Taki paradoks,ale takie rzeczy wydaja sie nie miec juz znaczenia.Najwazniejsza tutaj jest muzyka,a ta jest niesamowita.To jedna z wazniejszych plyt lat 80-tych!


      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      sobota, 27 stycznia 2007 10:10
  • piątek, 26 stycznia 2007
    • Tori Amos - "Scarlet's Walk" (2002)




      1.Amber Waves
      2.A Sorta Fairytale
      3.Wednesday
      4.Strange
      5.Carbon
      6.Crazy
      7.Wampum Prayer
      8.Don't Make Me Come to Vegas
      9.Sweet Sangria
      10.Your Cloud
      11.Pancake
      12.I Can't See New York
      13.Mrs. Jesus
      14.Taxi Ride
      15.Another Girl's Paradise
      16.Scarlet's Walk
      17.Virginia
      18.Gold Dust

      W Tori Amos zakochalem sie stosunkowo pozno.Za pozno!Zyla w mojej swiadomosci,ale nigdy nie zdarzylo mi sie signac po jej plyty.Do czasu kiedy to ukazal sie singiel "A Sorta Fairytale".Potem natknalem sie na nocne audycje Piotra Kaczkowskiego,ktory co czwartek po 1 w nocy,cyklicznie odtwarza Tori.Najpierw Tori mowi ktora godzina,a potem...Niesamowite wrazenie! I od tej pory jestem jej cichym fanem.A wszystko zaczelo sie od plyty "Scarlet's Walk".
      Na tej plycie Tori,to juz nie wojowniczka,a raczej dobry przewodnik po miejscach,ktorych wiekszosc nie bedzie miala okazji zobaczyc oraz poczuc!To wazne,bo artystka zabiera nas w podroz rowniez po uczuciach i odczuciach.Niesamowicie klimatyczna i stonowana plyta.Przepiekna!"A Sorta Fairytale" za kazdym razem robi mi miazge duszy! Rowniez poruszajacy "I Can't See New York". W rok po zamachu na WTC ta piesn nabiera zupelnie niesamowitego wymiaru.Uwielbiam "Crazy",lekko jazzowy "Your Cloud",przebojowy "Taxi Ride" oraz poruszajace "Gold Dust".Zreszta caly album nadaje mistyczny klimat podrozy...
      Zakupilem wczesniejsze plyty Tori i tak oto zostalem jej cichym wielbicielem.Ale o tym jeszcze nie raz i nie dwa...

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      piątek, 26 stycznia 2007 20:46
    • Radiohead - "Ok Computer" (1997)




      1.Airbag
      2.Paranoid Android
      3.Subterranean Homesick Alien
      4.Exit Music (For A Film)
      5.Let Down
      6.Karma Police
      7.Filter Happier
      8.Electroneering
      9.Climbing Up The Walls
      10.No Surprises
      11.Lucky
      12.The Tourist


      No to zaczynam na nowo... Pogmatwalo mi się w komputerze i pokasowało mi wpisy! Skandal!!! (hi hi).Tak wiec sporo płyt okraszę nowymi recenzjami.Może i trochę inaczej na nie spojrzę oraz inaczej zrecenzuję? Zobaczymy! Czeka mnie sporo cierpliwosci!
      Zaczynam od płyty ważnej!Może i najważniejszej płyty lat 90-tych! Płyta kojarzy mi się z letnią wyprawą na koncert R.E.M. w Warszawie.Dzień przed koncertem wybrałem się do empiku na małe zakupy płytowe i ów płyta wpadła mi w łapki.Oczywiście,płytę znałem bardzo dobrze wcześniej,ale jej nie posiadałem.Śmieszna sytuacja miała miejsce kiedy w tłumie czekaliśmy na wyjście R.E.M.Otoż obok mnie stala dziewczyna,ktora dookola sie chwalila,ze jest tu tylko dlatego,ze Thom Yorke jest przyjacielem Michael Stipe'a.Miałem ochotę napomknąć,że kupiłem wczoraj "Ok Computer",ale ugryzlem się szybko w jezyk,bo to żadna chluba kupić album w 6 lat po premierze!
      Płyta prefekcyjna!Slychać,że zespół szukał nowych rozwiazań.Elektronika tutaj występuje jeszcze w formie smaczków,ale wiemy,ze na nastepnych albumach ta forma eksplodowała!"Paranoid Android","So Surprises","Karma Police",to już klasyka!"Let Down" natomiast,to do dziś mój ukochany kawałek Radiohead!
      I cóż...Taki paradoks,bo płyta Radiohead na zawsze kojarzyć mi się będzie z letnią wyprawą na R.E.M.

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      danielkaszuba
      Czas publikacji:
      piątek, 26 stycznia 2007 20:25

Autorzy

Kanał informacyjny